fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Smog nie zna granic

pexels.com
Jedna miejscowość może poradzić sobie ze smogiem u siebie, ale co z tego, jeśli truć będą sąsiednie? Potrzeba koordynacji, silnego przywództwa politycznego i jasnej strategii, aby przyciągnąć wszystkich do jednego stołu.

Przed nami zima, a więc miesiące pochmurnej pogody i niskich temperatur. Wkrótce jeszcze bardziej będzie nam doskwierał smog, z którym Polska ma od wielu lat ogromny problem.

Najlepiej ilustrują to dane Światowej Organizacji Zdrowia z 2018 r., z których wynika, że 36 z 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej znajduje się w Polsce. W niektórych miastach stężenie trującego pyłu PM 2,5 jest średnio dwukrotnie wyższe niż maksymalny poziom dozwolony przez unijne prawo.

Polska ma problem z węglem...

Zanieczyszczenie powietrza wpływa na pogorszenie stanu zdrowia obywateli, głównie dzieci i osób starszych, co w konsekwencji obniża jakość życia i powoduje straty dla gospodarki. Według Europejskiej Agencji Środowiska z powodu złej jakości powietrza przedwcześnie umiera w Polsce 44 tys. osób rocznie. Ostatnie badania Banku Światowego pokazują, że koszt chorób i przedwczesnych zgonów wynikających z narażenia na oddziaływanie PM 2,5 może wynosić 31–40 mld dol. (120–150 mld zł) rocznie, czyli nawet osiem procent polskiego produktu krajowego brutto.

Zanieczyszczenie powietrza w Polsce jest w dużej mierze spowodowane tym, że nadal zbyt wielu Polaków ogrzewa swoje domy przy użyciu węgla. Znaczne ilości tego surowca wykorzystywane są także w ciepłowniach, przemyśle i –ogólnie rzecz biorąc – produkcji energii.

Co prawda, udział węgla systematycznie spada od lat 80. poprzedniego wieku i zauważalny jest wzrost udziału gazu oraz źródeł odnawialnych w produkcji energii, jednak to węgiel pozostaje surowcem dominującym. Ponadto szacuje się, że w 2020 r. niemalże połowa węgla kamiennego wykorzystana w Europie przez konsumentów indywidualnych będzie zużyta właśnie w Polsce.

Miliony domów jednorodzinnych w Polsce wymagają wymiany źródła ciepła, często z przestarzałego „kopciucha", oraz jednoczesnej termomodernizacji, która wyraźnie zmniejszyłaby wielkość nowych pieców, a także przyniosła oszczędności w wykorzystaniu paliwa oraz ograniczenie emisji dwutlenku węgla. Taka była też kluczowa rekomendacja Banku Światowego, który wraz z Komisją Europejską od dwóch lat pomaga Polsce w opracowaniu kompleksowego planu na rzecz poprawy jakości powietrza.

...i samochodami

Węgiel jest jednak tylko częścią problemu, poważnym wyzwaniem pozostaje także transport samochodowy. Kwestia ta jest szczególnie dotkliwa w dużych miastach.

Choć rząd od kilku lat wspiera inwestycje na rzecz elektromobilności, Polska ma najstarszą i jednocześnie szóstą co do wielkości flotę aut w Unii Europejskiej. Z ponad 24 mln samochodów zarejestrowanych w Polsce wiele spełnia jedynie europejski standard emisji spalin na poziomie EURO3. Wyraźne są także różnice w zakresie zagęszczenia transportu, co w konsekwencji sprawia, że stopień zanieczyszczenia powietrza w poszczególnych miejscach znacznie od siebie odbiega. Prowadzi to do sytuacji, że mieszkańcy różnych części miasta oddychają tak różnej jakości powietrzem, jakby mieszkali w innych krajach.

Co należałoby zrobić, aby osiągnąć poprawę? W krótkim czasie trudno będzie dokonać gruntownych zmian w zakresie źródeł zanieczyszczenia powietrza. Wymaga to działania wielu podmiotów – gospodarstw domowych, przemysłu, kierowców oraz szeroko pojętego sektora transportowego. Dlatego też konieczna jest mieszanka różnych działań i inwestycji, wykorzystująca metodę zachęt i kar. Żadne bowiem pojedyncze działanie nie zlikwiduje zanieczyszczeń emitowanych dziś z tak wielu źródeł.

Zarządzanie jakością powietrza jest działaniem złożonym i wysoce zdecentralizowanym, przez co gminy, powiaty i województwa muszą ze sobą ściśle współpracować, aby od planów przechodzić do działań. Ważne, aby te wszystkie podmioty – centralne i lokalne – posiadały zasoby, wiedzę i chęci do zaangażowania się w proces, a także, aby odpowiadały za realizację konkretnych celów.

Wprowadzenie i egzekwowanie we wszystkich województwach przepisów dotyczących technologii grzewczych byłoby ważnym krokiem we właściwym kierunku. Obecnie 11 województw przyjęło uchwały antysmogowe, które wymagają od mieszkańców zastąpienia starych, niespełniających wymagań kotłów bardziej wydajnymi, zgodnymi z normami źródłami ciepła, takimi jak kotły gazowe, pompy ciepła lub kotły bardziej przyjazne dla środowiska. Co więcej, wyznaczenie ram czasowych, w których powinno dojść do wymiany pieców, będzie ważnym sygnałem dla mieszkańców i zmotywuje do koniecznej wymiany zanieczyszczających środowisko urządzeń.

Trzeba pamiętać, że właściciele domów jednorodzinnych potrzebują wsparcia w wymianie źródła ciepła oraz termomodernizacji – zarówno finansowego, jak i doradczego. Inwestycje te wymagają bowiem początkowo znacznych nakładów finansowych, co jest największą barierą dla mniej zamożnej części społeczeństwa do podjęcia tych działań.

Dostrzegając ten problem, rząd wprowadził już ogólnopolski program „Czyste powietrze", a także „Stop smog", które wraz z ulgą podatkową (tzw. ulgą termomodernizacyjną) są właściwymi instrumentami do dokonania właściwych zmian.

Jedno okienko z „Czystym powietrzem"

Sprzedawcy urządzeń grzewczych, materiałów termoizolacyjnych oraz wykonawcy muszą być gotowi zaspokoić rosnący popyt, a także pomagać klientom w całym procesie. Sektor ten może wiele zyskać na planowanej transformacji, firmy powinny też zacząć informować odbiorców o zachodzących zmianach regulacyjnych oraz doradzać im w sprawie możliwych do wykorzystania technologii.

Niektórzy już pomagają klientom ubiegać się o wsparcie finansowe w ramach programu „Czyste powietrze", oferując coś na kształt jednego okienka. To, czego wciąż jednak brakuje, to systemu, który pozwoliłby klientom jednocześnie otrzymać poradę i podpisać umowę na modernizację domu i wymianę źródła ciepła.

Potrzebna koordynacja

Miasta powinny zacząć identyfikować te miejsca, gdzie zanieczyszczenie jest największe, a następnie wprowadzać pewne kierunkowe działania, jak strefy ograniczonego ruchu czy zwiększenie zasięgu transportu publicznego. Aby było to możliwe, należałoby rozwinąć monitoring na poziomie poszczególnych ulic, ponieważ dziś nie wiemy zbyt dużo o zanieczyszczeniach w konkretnych miejscach. Rozwój elektromobilności to też krok we właściwym kierunku.

Polska nie może zwlekać z podjęciem szeroko zakrojonych działań na rzecz poprawy jakości powietrza, tym bardziej że istnieje już szereg instrumentów poprawiających jakość życia ludzi w miastach, mniejszych miejscowościach i na wsi. Aby te działania przyniosły realny skutek, wszyscy muszą pracować razem – natura nie dba o granice administracyjne i przeszkody biurokratyczne. Jedna miejscowość może poradzić sobie ze smogiem na swoim obszarze, ale co z tego, jeśli truć będą sąsiednie? Potrzeba więc koordynacji, silnego przywództwa politycznego oraz jasnej strategii, aby przyciągnąć wszystkich do jednego stołu.

Niektóre działania podjęte przez polski rząd w tym kierunku są obiecujące. W kolejnej dekadzie Polska musi zacząć osiągać rzeczywiste sukcesy w tym zakresie dla dobra swoich obywateli.

Filip Kochan pełni obowiązki szefa Banku Światowego w Polsce, Reena Badiani-Magnusson jest starszą ekonomistką Banku Światowego. Lead i śródtytuły od redakcji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA