fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Uszczelnienie luki CIT wciąż wyzwaniem

Adobe Stock
Mimo wprowadzonych rozwiązań oczekiwana jest kompleksowa reforma i przemyślane rozwiązania przeciwdziałające unikaniu opodatkowania.

Problem uszczelnienia luki CIT w Polsce staje się kolejny raz istotnym tematem podejmowanym w przestrzeni publicznej. Pojawia się pytanie, czy wzrost wpływów podatkowych z CIT w ostatnich dwóch latach można uznać za uszczelnienie luki. I czy zanotowany wzrost można traktować jako satysfakcjonujące osiągnięcie, szczególnie w kontekście panującej w Polsce koniunktury gospodarczej? Pytania te mogą się okazać szczególnie aktualne w okresie, gdy będą „poszukiwane" dodatkowe środki finansowe na pokrycie kolejnych zapowiedzi rządu.

Obecnie realne uszczelnienie luki CIT powinno stać się priorytetowym celem, szczególnie gdy wiadomo, że w najbliższych latach nie można już oczekiwać tak spektakularnych wyników z uszczelniania luki VAT. Przeciwdziałanie unikaniu opodatkowania CIT jest procesem wymagającym zastosowania całkowicie innych instrumentów niż przy walce z karuzelami VAT. Jest to bowiem problem skomplikowany, a jego mechanizmy opierają się na wysoko zaawansowanych technologiach optymalizacji podatkowych.

Biorąc pod uwagę skalę luki CIT w państwach UE, która prezentowana jest przez liczne renomowane ośrodki badawcze (OECD czy KE), wiemy, że zjawisko to jest nie tylko realne, ale i zagrażające interesom budżetowych państw. Trudno dzisiaj nie doceniać skali tego zjawiska.

Podjęte w ostatnich latach reformy w poszczególnych państwach mają niezwykle istotne znaczenie z punktu widzenia funkcjonującego w Unii Europejskiej zjawiska konkurencji podatkowej. Państwa, które zdecydowały się na podjęcie systemowych zmian, niewątpliwie mogą dziś liczyć na efekty uszczelnienia luki CIT, co często odbywa się „kosztem" państw, które dokonały jedynie zmian podyktowanych implementacją prawa unijnego.

Nawet drobne zaciekawią

W Polsce problem unikania opodatkowania CIT ma istotny wymiar. Stąd podjęcie zdecydowanych działań w kierunku uszczelnienia luki było konieczne. Na ile to się udało?

Jednym ze sztandarowych instrumentów walki z unikaniem opodatkowania w CIT była w Polsce wprowadzona w 2015 roku klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania. Było to uzasadniane koniecznością wykorzystywania jej do walki z unikaniem opodatkowania stosowanym głównie przez duże holdingi międzynarodowe. Wprowadzony limit korzyści podatkowej powyżej 100 tys. zł gwarantował, że klauzula nie będzie wykorzystywana do drobnych spraw. Niewątpliwie limit ten miał również wymiar „psychologiczny", by mali, krajowi przedsiębiorcy nie odebrali klauzuli jako kolejnego instrumentu restrykcji podatkowej wykorzystywanej przeciwko nim.

Po blisko czterech latach funkcjonowania klauzuli znaczenie tego instrumentu ma charakter jedynie symboliczny, na co wskazuje nikłe wykorzystanie w praktyce. Wzbudza to zdziwienie i nasuwa pytanie, dlaczego – mimo istniejącej luki CIT – ten sztandarowy mechanizm w zasadzie nie był wykorzystywany.

Resort finansów zdecydował się od 2019 roku na wprowadzenie zmian w klauzuli. Jedną z kluczowych jest likwidacja istniejącego limitu 100 tys. zł korzyści podatkowej, powyżej którego fiskus może stosować klauzulę. Te i pozostałe zmiany uzasadniane są dostosowaniem polskich przepisów podatkowych do dyrektywy ATAD. Trudno jednak, analizując regulacje unijne, dopatrzyć się obowiązku likwidacji limitu. Wydaje się wręcz, że wprowadzone zmiany do polskiej klauzuli znacznie wykraczają poza standardy proponowane w dyrektywie ATAD. Zasadne jest więc postawienie pytania, dlaczego – mimo tak nikłego wykorzystania klauzuli – resort zdecydował się na rozszerzenie jej na drobne korzyści (teoretycznie nawet 1 zł), które fiskus uzna za sztuczne i sprzeczne z przepisami?

Nie będą się dzielić

Kolejnymi działaniami mającymi uszczelnić lukę CIT są zmiany w przepisach dotyczących cen transferowych. Problematyka ta była wykorzystywana do międzynarodowego unikania opodatkowania. Analizując wprowadzone zmiany, należy skonstatować, że wpisują się one w standardy wyznaczone przez wytyczne BEPS. Warto przy tym zauważyć, że zmiany mające na celu powstrzymanie wykorzystywania cen transferowych do unikania opodatkowania zostały wprowadzone w większości państw UE.

Innym sztandarowym rozwiązaniem wprowadzonym w Polsce w celu likwidacji luki CIT jest obowiązek raportowania schematów podatkowych przez podatników oraz profesjonalistów opracowujących strategie podatkowe. Wątpliwe jest jednak, że duże podmioty działające transgranicznie i wykorzystujące wysoko zaawansowane technologie optymalizacji podatkowej będą chciały się dzielić swoją wiedzą. Doświadczenia innych państw wskazują, że nie można liczyć na lawinowe przekazywanie „kluczowych" schematów, które są głównym powodem luki podatkowej. Mechanizm ten można uznać jedynie za element wspierający likwidację luki, a nie filar systemowej polityki.

Kolejnym rozwiązaniem wprowadzonym w Polsce – pod sztandarami uszczelnienia luki CIT – jest tax exit (podatek od wyjścia). To nowy obowiązek fiskalny skierowany zarówno do przedsiębiorstw, jak i osób fizycznych, które wypracowały dochód w Polsce, ale przenoszą się za granicę. Wprowadzając to rozwiązanie, resort finansów wskazał również cel – dostosowanie polskich regulacji do dyrektywy przeciw nadużyciom podatkowym. Rozwiązanie to jest jednak o wiele bardziej restrykcyjne, niż przewidują to regulacje unijne, które nie narzucają tego obowiązku na osoby fizyczne.

Skąd te dane

Polska w dalszym ciągu stoi przed wyzwaniem uszczelnienia luki CIT. Jak wynika z Raportu Centrum Analiz i Studiów Podatkowych SGH – wzrost podatku należnego CIT w Polsce w latach 2016–2018 został wygenerowany przez ograniczony krąg podatników, których działalność gospodarcza jest bezpośrednio zależna od poziomu konsumpcji. Wzrost wykazywanego podatku należnego CIT w odniesieniu do PKB nominalnego w Polsce w latach 2016–2018 należy uznać za niespełniający oczekiwań, i to z kilku powodów. Po pierwsze, wskaźnik ten pozostaje na poziomie dużo poniżej średniej państw członkowskich OECD. Dodatkowo, w kolejnych latach utrzymywała się tendencja do zwiększania się tej różnicy. Mimo dobrej koniunktury w ostatnich latach Polska nie odrobiła dystansu do średniej państw członkowskich OECD. Przeciwnie, różnica ta uległa pogłębieniu.

Po drugie, zwiększenie przyrostu wykazywanego podatku należnego CIT w latach 2016–2018 w Polsce widoczne jest zaledwie w kilku dziedzinach. Nie zaobserwowano równomiernego wzrostu we wszystkich dziedzinach działalności związanych z konsumpcją prywatną i produkcją kontraktową. Może to wynikać z poprawy koniunktury gospodarczej wywołanej programem 500+, a także z produkcji kontraktowej półproduktów na zlecenie międzynarodowych korporacji, związanej z korzystną koniunkturą na rynku globalnym.

Po trzecie, wzrost wykazywanego podatku należnego CIT dotyczy dużych podmiotów, które wydają się głównymi beneficjentami wzrostu koniunkturalnego w Polsce. W czołówce największych płatników CIT znajdują się największe banki. Grupą podmiotów o największym przyroście podatku należnego CIT w ostatnich trzech latach, poza bankami, są również podmioty leasingowe. Tak więc wzrost koniunktury gospodarczej w Polsce był korzystny dla największych płatników CIT, co zostało odzwierciedlone we wzroście wysokości wykazanego przez nich podatku należnego (raport dostępny na stronie www.casp.sgh.waw.pl).

Mimo wprowadzanych rozwiązań nadal oczekiwana jest kompleksowa i systemowa reforma, która skutecznie będzie realizowała zapowiedzi uszczelnienia luki CIT. Niewątpliwie wymagane są zdecydowanie bardziej przemyślane rozwiązania, które będą skutecznie przeciwdziałały międzynarodowemu unikaniu opodatkowania. Nie powinny się one ograniczać tylko do implementacji prawa unijnego, ale dostosowywać do specyfiki regionu z uwzględnieniem konkurencji podatkowej występującej pomiędzy państwami UE.

Autor jest profesorem SGH, kierownikiem Centrum Analiz i Studiów Podatkowych SGH

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA