fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Woda długu

AdobeStock
Deficyt i w efekcie poziom długu nigdy nie powinny być celem samym w sobie, ale jedynie rezultatem otoczenia makroekonomicznego.

Pandemia i recesja rozbudziły debatę o deficycie budżetowym i długu publicznym. Z jednej strony słyszymy ostrzeżenia, jak rząd „zadłuża przyszłe pokolenia" i prowadzi kraj do bankructwa. Z drugiej mamy coraz odważniejsze apele o dalsze zwiększanie zadłużenia, co miałoby przyspieszyć rozwój gospodarczy i pomóc osiągnąć poziom życia Zachodu. Obydwie strony debaty źle podchodzą do kwestii zadłużenia. Deficyt i w efekcie poziom długu nigdy nie powinny być celem samym w sobie, ale jedynie rezultatem otoczenia makroekonomicznego.

Żeby rozmawiać o długu publicznym, konieczne jest zrozumienie, czym on jest. Paradoksalnie wielu uczestników debaty zdaje się nie rozumieć mechanizmów zadłużenia. Tak jak w bilansie firmy pasywa muszą równać się aktywom, tak w bilansie gospodarczym dług publiczny ma po drugiej stronie aktywa. Te aktywa to pieniądz, a dokładniej jego ilość w gospodarce (podaż pieniądza). To na tym poziomie odbywa się słynne już „drukowanie". Polityka s...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA