fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Małgorzata Zaleska: W oczekiwaniu na frankowy kompromis

Adobe Stock
Żadna z propozycji rozwiązania problemu kredytów frankowych nie usatysfakcjonuje w pełni wszystkich stron.

Problem kredytów frankowych wpisał się na stałe w obraz polskiej bankowości, od czasu do czasu jest jednak o nim głośniej. Tak jak obecnie – po ogłoszeniu pod koniec 2020 r. stanowiska przewodniczącego KNF w sprawie polubownego rozwiązania sporów, komunikatu NBP z 9 lutego 2021 r. w sprawie zaangażowania w operację przewalutowania mieszkaniowych kredytów walutowych i w oczekiwaniu na wyrok Sądu Najwyższego 25 marca.

Pojawiła się nadzieja na rozwiązanie choćby niektórych sporów wokół kredytów frankowych. Podkreślić należy przy tym, że idealnego rozwiązania tu nie ma i żadna z propozycji nie usatysfakcjonuje w pełni wszystkich stron. W ostateczności będzie to więc tzw. zgniły kompromis.

Z punktu widzenia banków problem jest coraz bardziej dokuczliwy. Rośnie liczba spraw sądowych, co pociąga za sobą konieczność tworzenia coraz większych rezerw na ryzyko prawne i wpływa negatywnie na wyniki finansowe. Mimo to banki dotychczas nie występowały gremialnie z propozycjami zawierania ugód z klientami frankowymi.

Decyzje w sprawie systemowych ugód wymagają, biorąc pod uwagę skalę problemu, m.in. zgód korporacyjnych, w tym stanowiska właścicieli. Z tego punktu widzenia ciekawa będzie analiza podejścia do rozwiązania problemu kredytów frankowych przez instytucje z kapitałem polskim i zagranicznym. W ostatnich latach wzrósł bowiem udział kapitału krajowego w polskim sektorze bankowym, w tym zwiększył się udział banków kontrolowanych przez Skarb Państwa. Wskazane byłoby przy tym, aby wszystkie banki „frankowe" wypracowały wspólne stanowisko, co nie będzie z pewnością łatwe.

Niezależnie od finalnych decyzji zadbać należy o to, aby nie zburzyć fundamentalnych zasad działalności w tej branży. Zgodnie z nimi banki nie są instytucjami charytatywnymi i powinny zarabiać. Klienci zaś powinni być rzetelnie informowani o produktach, w tym o ryzyku i opłatach. Darmowych produktów bowiem nie ma, a kalkulowanie ich ceny powinno opierać się na prawach ekonomii, także tych dotyczących stosowania stopy procentowej odpowiedniej do waluty kredytu.

Trzeba także zadbać o to, by posiadacze kredytów złotowych nie poczuli się poszkodowani w wyniku ugód oferowanych klientom korzystającym z kredytów frankowych.

Wyzwań jest dużo więcej, niż zarysowano powyżej, i można mieć tylko nadzieję, że rzetelność, poszanowanie prawa i zdrowy rozsądek będą największymi zwycięzcami w procesie rozwiązywania tego problemu.

Prof. Małgorzata Zaleska jest dyrektorem Instytutu Bankowości SGH i przewodniczącą Komitetu Nauk o Finansach PAN

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA