fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

Piotr Zapadka: Franczyza a grupa kapitałowa w świetle ustawy o ochronie konsumentów i konkurencji i unijnej dyrektywy ECN+

123RF
Wedle znanych mi danych z 2020 r. w Polsce funkcjonuje ok. 1300 sieci franczyzowych i ok. 80 tys. franczyzobiorców, którzy zatrudniają ok. 405 tys. osób.

Jest to istotny obszar krajowej gospodarki, w ramach którego działa wiele mikro i małych polskich przedsiębiorców. Jednak jak pokazują poważne badania eksperckie, w przypadku tej formy prowadzenia działalności dochodzi do przypadków dyskryminacyjnego traktowania franczyzobiorców przez niektóre urzędy. Praktyka interpretacyjna różnych organów administracji publicznej, szczególnie tych działających w absolutnie kluczowym obecnie obszarze, jakim jest zdrowie publiczne, nie jest wolna od wad. Niestety sposób pojmowania, czym jest franczyza, przez niektórych regulatorów bywa tak niejednolity, że w efekcie prowadzą one do naruszenia wymaganego poziomu stabilności obrotu prawnego oraz podważają zaufanie obywatela (przedsiębiorcy) do państwa i jego przedstawicieli

Problem dotyczy wadliwego uznania, że stosunek kontraktowy pomiędzy dawcą i biorcą franczyzy, czyni ze stron tej umowy cywilnoprawnej podmioty wspólnie tworzące „grupę kapitałową”. Nie ma przy tym żadnych funkcjonalnych podstaw i racjonalnego uzasadnienia aby takie założenie przyjąć i akceptować. Ta sprawa nie może być przez organy interpretowana odmiennie w zależności tylko od partykularnych poglądów i interesów – nie zaś w oparciu o ujęcie systemowe.

Czytaj też:

Franczyza kwitnie, pomaga niedzielny zakaz

Widoczne jest to na przykładzie franczyzy na którą decydują się farmaceuci, którzy chcą podjąć współpracę z niektórymi sieciami aptek, na skutek błędnej klasyfikacji franczyzy jako „grupy kapitałowej” doznają rzeczywistych ograniczeń w dostępie do rynku, ze strony administracji publicznej. Niedawno prasa opisywała przypadki, w których niektóre Wojewódzkie Inspektoraty Farmaceutyczne (WIF) odmawiają wydania zezwolenia lub przeniesienia zezwolenia na prowadzenie apteki ogólnodostępnej, ze względu na przynależność do sieci franczyzowej. Decyzje WIF są formalnie oparte o przepis art. 99 ust. 3 ustawy Prawo farmaceutyczne, który kreuje podstawę do odmowy udzielenia zezwolenia (jego przeniesienia) w sytuacji, w której wnioskodawca jest członkiem grupy kapitałowej. Zatem WIF błędnie uznają, że franczyza stanowi „grupę kapitałową” w rozumieniu przepisów ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, wbrew faktom, że franczyzobiorcy prowadzą działalność na własny rachunek i nie posiadają w swym kapitale udziału franczyzodawcy.  

Co interesujące, ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów w art. 4 pkt 14)  definiuje grupę kapitałową jako „wszystkich przedsiębiorców, którzy są kontrolowani w sposób bezpośredni lub pośredni przez jednego przedsiębiorcę, w tym również tego przedsiębiorcę”. Podobna definicja wynika z ustawy o rachunkowości, zgodnie z którą grupę kapitałową stanowi „jednostka dominująca wraz z jednostkami zależnymi”, zaś jednostką zależną jest „spółka handlowa lub podmiot utworzony i działający zgodnie z przepisami obcego prawa handlowego, kontrolowany przez jednostkę dominującą”. Powyższe rozumienie grupy kapitałowej zostało również silnie potwierdzone w nowelizacji ustawy o ochronie konsumentów i konkurencji, która dokonuje implementacji unijnej dyrektywy „ECN+”.

Przypomnieć w tym miejscu wypada, że franczyzobiorca jest bezsprzecznie niezależnym (samodzielnym i autonomicznym) przedsiębiorcą, który prowadzi działalność zarobkową na własny rachunek, nawet jeżeli podlega zobowiązaniom wynikającym z określonych umów. Nie jest ani podmiotem zależnym, ani też podmiotem powiązanym w rozumieniu korporacyjnych powiązań kapitałowych lub osobistych (personalnych), o ile takie powiązania nie są przez strony umowy wyraźnie zastrzeżone w jej treści lub nie są ujawnione w rejestrach.

Definicja grupy kapitałowej zawarta w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów posługuje się pojęciem „decydującego wpływu” jednego przedsiębiorcy względem drugiego, który należy rozumieć jako posiadanie większości udziałów (akcji) lub takie powiązania ekonomiczne, prawne i organizacyjne, że przedsiębiorca, na którego wywierany jest decydujący wpływ nie działa samodzielnie, a jedynie wykonuje wolę innego. Dlatego też, z perspektywy logiki prawniczej pojęcia „umowy franczyzy” i „grupy kapitałowej” są zawsze rozłączne.

Definicja grupy kapitałowej zawarta w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów posługuje się pojęciem „decydującego wpływu” jednego przedsiębiorcy względem drugiego, który należy rozumieć jako posiadanie większości udziałów (akcji) lub takie powiązania ekonomiczne, prawne i organizacyjne, że przedsiębiorca, na którego wywierany jest decydujący wpływ nie działa samodzielnie, a jedynie wykonuje wolę innego. Dlatego też, z perspektywy logiki prawniczej pojęcia „umowy franczyzy” i „grupy kapitałowej” są zawsze rozłączne.

Uznanie, że egzekwowanie przez dawcę franczyzy umownego obowiązku franczyzobiorcy w zakresie określonego zachowania (np. zapłaty czy przedłożenia dokumentów) jest równoznaczne z przystąpieniem do grupy kapitałowej prowadziłoby do absurdalnego wniosku, że typowa rodzina Kowalskich z kredytem hipotecznym stanowi część grupy kapitałowej banku, który jej udzielił kredytu. Można powiedzieć, że to typowy absurd, których wiele w polskich przepisach. Jednak sytuacja jest poważniejsza, gdyż dotyka kwestii przestrzegania i racjonalnego stosowania prawa przez organy władzy z jednej strony, a z drugiej problemu dostępu pacjentów do aptek i leków.

Autor to profesor, doktor habilitowany, kierownik Katedry Prawa Finansowego i Ekonomii, Wydział Prawa i Administracji UKSW

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA