fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Ulga meldunkowa: Ministerstwo Finansów wycofuje się z niekorzystnego dla podatników stanowisko

123RF
Ministerstwo Finansów wycofuje się z dotychczasowego stanowiska w sprawie ulgi meldunkowej. Do urzędów skarbowych trafiły wytyczne, aby przeanalizowały swe postępowania, bo sądy administracyjne wyraźnie wskazują, że racja jest po stronie podatników.

„W świetle zapadających wyroków korzystnych dla podatników będących ofiarami tzw. ulgi meldunkowej oraz utrwalonej w tym zakresie linii orzeczniczej sądów administracyjnych orzekających na korzyść podatników zwracam się do Państwa z prośbą o przeanalizowanie wszystkich prowadzonych i niezakończonych postępowań podatkowych oraz wszystkich prowadzonych postępowań karno-skarbowych w sprawie podatników podatku dochodowego od osób fizycznych, którzy zbyli nabyte w latach 2007-2008 nieruchomości” – napisał wiceminister finansów i wiceszef Krajowej Administracji Skarbowej Paweł Cybulski do dyrektorów Izb Administracji Skarbowych w całym kraju.

Z pisma wynika, że urzędnicy  powinni zmienić praktykę i  nie traktować już braku oświadczenia o zameldowaniu w  lokalu  jako bezwzględnej przeszkody do  zwolnienia z podatku po sprzedaży tego lokalu przed upływem 5 lat od nabycia.

- Zmiana stanowiska to efekt działań obywateli, wspartych w sądach argumentami RPO - uważa Rzecznik Praw Obywatelskich.

Dziś odbyła się rozprawa z udziałem RPO w kolejnej sprawie dotyczącej ofiary ulgi meldunkowej. Fiskus żąda od obywatela 48 tys. zł podatku.

Ofiary ulgi meldunkowej

To osoby, które w latach 2007-2008 kupiły mieszkanie, a następnie sprzedały je przed upływem 5 lat. Urzędy skarbowe żądały od nich zaległego podatku,  argumentując, że osoby te nie przedstawiły wymaganego do skorzystania z ulgi  oświadczenia o zameldowaniu w sprzedanym lokalu. Jak policzyło MF prawo do zwolnienia z podatku przez brak oświadczenia o prawie do preferencji straciło 8,6 tys. osób.

Faktycznie, aby skorzystać z obowiązującej wówczas ulgi meldunkowej podatnik musiał spełnić dwa warunki: być faktycznie zameldowanym w zbywanym lokalu przez okres co najmniej 12 miesięcy oraz złożyć specjalne oświadczenie potwierdzające tę okoliczność w terminie rozliczenia podatku za rok, w którym nastąpiła sprzedaż. Wiele osób nie wiedziało o konieczności złożenia takiego dokumentu, a przepisy były nieprecyzyjne. Nie było też żadnego wzoru, czy formularza oświadczenia, które byłyby ogólnie dostępne w urzędach skarbowych.

Sądy przyznają rację podatnikom

RPO dwukrotnie interweniował w tej sprawie u ministra finansów, wskazując że wymóg formalny nie może być przyczyną kłopotów obywatela, który przecież faktycznie był zameldowany. Minister nie zgodził się z tym. Wobec tego Rzecznik przyłączał się do kolejnych spraw sądowych po stronie obywateli, w najbardziej bulwersujących przypadkach, dostarczając profesjonalnej argumentacji. M.in. dzięki temu sądy administracyjne zaczęły orzekać na korzyść podatników.

Ostatecznie  sądy, które powołują się wzajemnie na swe orzecznictwo, zaczęły uznawać możliwość złożenia oświadczenia w sposób dorozumiany, np. w ramach zeznania podatkowego, na podstawie aktu notarialnego przekazywanego „skarbówce" za pośrednictwem notariuszy, czy w toku korespondencji podatnika z urzędem. Np. w jednej ze spraw, do której przystąpił Rzecznik, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że doszło do skutecznego złożenia oświadczenia za pośrednictwem aktów notarialnych (sygn. II FSK 1960/17).

Rzecznik wspierał obywateli także w postępowaniach umorzeniowych, w wyniku czego sądy przyjmowały, że niedopełnienie przez podatnika wyłącznie wymogów formalnych mieści się w pojęciu interesu publicznego. A to z kolei może być podstawą umorzenia zarówno podatku, jak i odsetek (wyrok NSA z 2 października 2018 r., sygn. II FSK 2798/16, II FSK 2799/16).

Jak podał portal money.pl,  wiceminister finansów Paweł Cybulski wysłał urzędom skarbowym pismo, aby w świetle utrwalonej linii orzeczniczej sądów administracyjnych przeanalizowały wszystkie niezakończone postępowania skarbowe i karno-skarbowe w sprawach ulgi mieszkaniowej z lat 2007-2008. Powołał się m.in. na wyrok NSA, który uznał, że podatnik spełnił ustawowe wymogi ulgi nawet wówczas, gdy nie złożył formalnego oświadczenia o zameldowaniu. Bo oświadczenie takie potwierdza jedynie stan faktyczny.

Najnowsza sprawa z udziałem Rzecznika w WSA

23 listopada 2018 r. odbyła się rozprawa w kolejnej sprawie, do której przyłączył się RPO (wyrok zostanie ogłoszony 7 grudnia). Urząd skarbowy nakazał obywatelowi w 2015 r. zapłatę 48 tys. zł podatku i 14 tys. zł odsetek za 2012 r., kiedy sprzedał swą nieruchomość. Jak informuje RPO, urząd skarbowy w piśmie do organu odwoławczego powoływał się m.in. na plotki i pogłoski oraz cytował słowa pod adresem podatnika „niech się cieszy, że żyje".

Izba Administracji Skarbowej utrzymała nakaz zapłaty podatku, argumentując że brak pieniędzy na jego spłatę nie wystarczy do ulgi, a podatnik miał je „w dacie powstania zaległości". Uznano, że obecnie osoby z niepełnosprawnościami mają większe szanse na znalezienie pracy. Zarazem umorzono odsetki ze względu na ważny interes podatnika i interes publiczny (m.in. obowiązek opieki państwa nad osobami z niepełnosprawnością).

Rzecznik wnosił, aby WSA uchylił także decyzję o samym podatku. Obywatel w sposób dorozumiany wyraził bowiem wolę skorzystania z ulgi - kwotę uzyskaną ze sprzedaży ujawnił w zeznaniu PiT za 2012 r. W piśmie do sądu Adam Bodnar podkreślił, że orzecznictwo sądów nie może nie wpływać na sprawy jeszcze trwające. Nie dostrzegła tego Izba Administracji Skarbowej. W sprawach o ulgę podatkową trzeba bowiem badać sytuację podatnika w chwili rozpatrywania jego wniosku. RPO krytycznie ocenił też spekulacje co do znalezienia pracy (Izba podkreśliła, że skarżący jest „tylko" częściowo niezdolny do pracy).

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA