Skarga dotyczy m.in. postępowań ogólnych przeprowadzanych przez komisję. Zostały one wprowadzone nowelizacją ustawy o komisji weryfikacyjnej. W ich trakcie komisja nie zajmują się sprawą reprywatyzacji konkretnej kamienicy, lecz ogólnymi zasadami reprywatyzacji, okolicznościami wydawania decyzji zwrotowych, sposobem działania ratusza i pracy urzędników.  Ratusz nie ma prawa uczestniczenia w takim postępowaniu, nie ma wglądu do akt, prawa sporządzania ich kopii, ani prawa odwołania od decyzji komisji.

- Ratusz zaskarżył sposób, w jaki przeprowadzamy to postępowanie i sprawę tę przegrał przed WSA - przypomniał wczoraj Patryk Jaki. Na konferencji prasowej zarzucił Ratuszowi, że próbuje zablokować prace komisji, a  rządząca miastem Platforma Obywatelska "broni mafii reprywatyzacyjnej".

- Do tej pory udawali, że zależy im na kamienicach i lokatorach, ale dziś pokazali, że chcą zablokować działanie naszej instytucji - mówił Jaki.

Czytaj: NSA: prezydent stolicy nie miała racji

 

Na słowa Jakiego zareagowała na Twitterze Hanna Gronkiewicz Waltz.

"Pan Jaki zrobił sobie ustawę o komisji, w której w postępowaniach ogólnych nie ma udziału stron, miasto nie ma wglądu do akt, nie ma też ścieżki odwoławczej" - napisała prezydent Warszawy. Dodała, że miasto złożyło  skargę kasacyjną, w której prosi sąd o rozważenie zadania pytań TSUE, czy takie postępowania mogą być prowadzone zgodnie z polskim i unijnym prawem.

"O tym, czy pytania będą zadane zdecyduje niezależny sąd administracyjny" - zaznaczyła Hanna Gronkiewicz Waltz