fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Koronawirus: przez pół roku 1500 zł dopłaty do czynszu dla najemców mieszkań

Adobe Stock
Najemcy mieszkań, którzy finansowo ucierpieli na skutek epidemii koronawirusa, będą mogli liczyć na dofinansowanie ich rachunków mieszkaniowych.

Rząd planuje wprowadzić nowy rodzaj wsparcia antykryzysowego. Na dopłaty do czynszu trzeba jeszcze poczekać. Nie wszyscy je dostaną.

Zastrzyk finansowy tylko dla najemcy

Te ekstraśrodki lokatorzy mieli dostać już od 1 lipca. Prace nad nowymi przepisami się jednak przeciągają. Chodzi o projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw wspierających rozwój mieszkalnictwa, tzw. pakiet mieszkaniowy. W ubiegłym tygodniu przyjął go rząd. Dlatego ten termin nie jest już aktualny. Projekt przewiduje, że po wejściu w życie ustawy będą honorowane wnioski złożone do końca tego roku.

Jest o co zabiegać. Środki na dopłatę mają pochodzić z Funduszu Przeciwdziałania Covid-19. A wsparcie może wynieść w sumie do 1500 zł miesięcznie przez pół roku i pokryć do 75 proc. czynszu.

Na pomoc mogą liczyć tylko najemcy mieszkań komunalnych, towarzystw budownictwa społecznego, spółdzielczych czy też wynajętych od osoby prywatnej lub firmy.

Pod warunkiem jednak, że w ostatnich trzech miesiącach średni miesięczny dochód najemcy dawał mu prawo do ubiegania się o dodatek mieszkaniowy i że były one o co najmniej 25 proc. niższe od tych w 2019 r.

Dodatek mieszkaniowy powiększony o dopłatę będzie jednak przysługiwał, tylko jeżeli uprawniony był najemcą lokalu mieszkalnego przed 14 marca 2020 r. Dodatek, jak i dopłata mogły zostać przyznane nie tylko na pokrycie opłat przyszłych, ale i za okres ubiegły, nie wcześniej jednak niż od 1 marca 2020 r. Dodatek z dopłatą w dalszym ciągu byłby przyznawany na sześć miesięcy.

Wysokość dopłaty ma stanowić różnicę między kwotą dodatku mieszkaniowego przyznanego na zasadach projektowanej ustawy a kwotą dodatku mieszkaniowego, jaka zostałaby przyznana na zasadach ogólnych ustawy.

Rząd chce także zmienić system przyznawania dodatków mieszkaniowych. Próg dochodowy będzie liczony od kwoty netto (czyli na rękę), a nie tak jak dotychczas od dochodu ubruttowionego, czyli po odliczeniu m.in. składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe oraz na ubezpieczenie chorobowe. A podstawą do ustalenia progu dochodowego na potrzeby ustalenia prawa do dodatku będzie przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej, a nie dotychczasowy wskaźnik, tj. kwota najniższej emerytury. Projektowane przepisy zwiększają też ochronę danych osobowych, w tym danych wrażliwych, osób pobierających dodatek mieszkaniowy.

Równi i równiejsi

Opinie o dopłatach są różne. Propozycjom rządowym wytyka się różnicowanie osób korzystających z dodatków mieszkaniowych. Prawo do nich mają bowiem nie tylko najemcy, ale też np. właściciele czy posiadacze własnościowych lub lokatorskich mieszkań.

– Projekt ogranicza możliwość uzyskania dopłaty do dodatku mieszkaniowego jedynie do najemców oraz podnajemców lokali mieszkalnych. Ograniczenie to należy uznać za naruszenie konstytucyjnej zasady równości wobec prawa, o której stanowi art. 32 Konstytucji RP – twierdzi Piotr Pałka, radca prawny, partner w Kancelarii Prawnej Derc Pałka.

– Jest to również przejaw nierówności społecznej, która może pogłębić stan zadłuże-

nia polskiego społeczeństwa, a w konsekwencji doprowadzić do wielu eksmisji. W skali całego kraju zaległości w opłatach za mieszkania przekraczają obecnie miliard złotych. W wyniku epidemii zaczynają się powiększać. Ludzie tracą pracę, nie mają dochodów, nie mają więc środków na opłacenie rachunków. Przy braku odpowiednich programów rządowych, które przewidywałyby refundację ponoszonych wydatków, może to doprowadzić do jeszcze większego zadłużenia – podkreśla mec. Piotr Pałka.

Organizacjom lokatorskim rozwiązania się podobają, ale mają też zastrzeżenia.

– Dobrze, że pojawiły się tego typu przepisy. Na pewno wsparcie przyda się niejednej rodzinie wynajmującej mieszkanie – mówi Jakub Żaczek z Komitetu Obrony Lokatorów.

Zastrzeżenia dotyczą tego, że projekt odmawia dopłat osobom, które już popadły w długi czynszowe.

– Przez pandemię wiele osób utraciło pracę i nie mają z czego regulować swoich płatności. Im te pieniądze również bardzo by pomogły wyjść na prostą – uważa Jakub Żaczek.

Etap legislacyjny: trafi do Sejmu

Dla kogo pomoc

Obecnie dodatek mieszkaniowy może uzyskać osoba, która spełnia następujące wymogi:

- Jest najemcą, podnajemcą, posiadaczem spółdzielczego mieszkania lokatorskiego lub własnościowego, właścicielem mieszkania lub domu jednorodzinnego. Wystąpić o dodatek mogą też płacący odszkodowanie za zajmowany lokal bez tytułu prawnego, jeśli przysługuje im prawo do lokalu zamiennego lub najem lokalu socjalnego.

- Jej dochód lub gospodarstwa domowego nie przekracza określonego progu. Dziś nie może on przekroczyć 175 proc. najniższej emerytury na głowę, a gdy chodzi o osobę samotną – 125 proc. tej kwoty.

- Mieszkanie ma określony metraż. Gminy (ośrodki) biorą pod uwagę powierzchnię mieszkania tzw. normatywną. Oznacza to, że dodatek przysługuje tylko na ściśle określoną liczbę metrów mieszkania.

Dla jednej osoby wynosi ona 35 mkw., dla dwóch – 40 mkw.,

trzech – 45 mkw., czterech – 55 mkw., pięciu – 65 mkw.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA