Reklama

Mieszkanie kupisz już za 50, 100 albo 150 tysięcy złotych

Za 50 tysięcy złotych są oferowane jednoizbowe mieszkania w kamienicach.

Publikacja: 18.06.2017 19:43

Na osiedlu Murapol Nowy Toruń 36-metrowe mieszkanie można kupić za 170 tys. zł.

Na osiedlu Murapol Nowy Toruń 36-metrowe mieszkanie można kupić za 170 tys. zł.

Foto: materiał inwestora

Tanie mieszkanie w największych miastach nie powinno kosztować więcej niż 150 tys. zł – ocenia Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu RynekPierwotny.pl. – To umowna granica taniości, zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. Mając taki budżet, znajdziemy nowy lokal we wszystkich miastach. Wielkość oferty zależy od lokalizacji. Jednak w stolicy wybór tanich mieszkań jest symboliczny.

Także dla inwestora

Z analiz RynkuPierwotnego.pl wynika, że na stołecznym rynku deweloperskim mieszkań w cenach do 150 tys. zł jest kilkanaście. – Podaż nie nadąża za popytem. Niedrogie mieszkania sprzedają się szybko, bo są atrakcyjne także dla inwestorów – podkreśla Jędrzyński. – Jeśli granicę taniości przesuniemy w Warszawie do 200 tys. zł, to ofert będzie już 440.

W Krakowie i Gdańsku mieszkań wycenionych na nie więcej niż 150 tys. zł jest po kilkadziesiąt, a w Łodzi ponad 300. – Ceny najtańszych mieszkań w większości metropolii są zbliżone – zwraca uwagę ekspert. – Wyjątek stanowi Łódź, która jest zdecydowanie najtańsza wśród pierwszej szóstki rynków nieruchomości.

Najtańsze mieszkania powstają w mniej prestiżowych miejscach. – Nie zawsze są to jednak peryferia – zastrzega Jędrzyński. – Nie można też mówić o gorszej jakości lokali. Dobrym przykładem jest osiedle Polnordu w Gdańsku, i to w całkiem dobrej lokalizacji. Niespełna 31-metrowy lokal na Kowalach deweloper wycenił na 134,4 tys. zł.

Rynek Pierwotny.pl podaje inne przykłady niedrogich nowych mieszkań. Na 24,5-metrowe lokum w łódzkiej inwestycji 6 Sierpnia 42 wystarczy 124,7 tys. zł. Cena 27-metrowego mieszkania w Piasta Towers w Krakowie to 134,1 tys. zł. W poznańskiej inwestycji Na Smolnej niespełna 28-metrowy lokal kupimy za 158,3 tys. zł, a na 26 mkw. w budynku Kowarzyka we Wrocławiu wystarczy 142,5 tys. zł.

Reklama
Reklama

Mieszkania w cenie poniżej 100 tys. zł wziął pod lupę Maciej Górka, analityk portalu Domiporta.pl. Powołując się na dane z serwisu, podaje, że tak wycenionych mieszkań na rynku pierwotnym jest ok. 500. – To nie większe niż 40 mkw. lokale w małych miejscowościach, takich jak Sianów w województwie zachodniopomorskim – mówi. – 21-metrowy lokal kosztuje tam 75 tys zł.

Tanie mieszkania oferuje J.W. Construction. Na 22-metrowe lokum na warszawskiej Białołęce trzeba mieć 136 tys. zł. 33-metrowy lokal na osiedlu Nowe Tysiąclecie w Katowicach deweloper wycenił na 189 tys. zł. Jak tłumaczy Małgorzata Ostrowska, członek zarządu J.W. Construction, niedrogie mieszkania powstają zwykle na obrzeżach miast, co wynika m.in. z cen gruntów. Ziemia w centrum jest dużo droższa. – Na cenę lokalu wpływają również koszty budowy. Nieco tańsze mogą być mieszkania bez balkonów – mówi Ostrowska. – Drożej jest na strzeżonych osiedlach czy w budynkach z takimi udogodnieniami jak pralnia.

W 12 polskich miastach (i największych, i małych) mieszkania oferuje Murapol. – Inne ceny zaproponujemy w Warszawie, inne w Siewierzu czy Wieliczce – mówi Michał Sapota, prezes Murapolu. – Sprzedajemy lokale i po 4,5 tys. zł za metr, i po 6,5, i po 10 tys. – dodaje. Zwraca uwagę, że ceny mkw. mieszkań na tym samym osiedlu mogą się różnić o kilkaset, a nawet kilka tysięcy złotych. Wycena zależy m.in. od piętra.

W Siewierzu 29,5-metrowe mieszkanie Murapol oferuje za 132,8 tys. zł. 36 mkw. w Toruniu można mieć za 170 tys. zł, a 40 mkw. w Wieliczce – za 220,8 tys. zł. 129,1 tys. zł wystarczy na 28-metrowe mieszkanie we Wrocławiu.

Na start

O wiele więcej tanich mieszkań znajdziemy na rynku wtórnym. – 150 tys. zł wystarczy w Warszawie na lokal do generalnego remontu – mówi Jarosław Mikołaj Skoczeń z Emmerson Realty. – Podobne ceny obowiązują w Krakowie i we Wrocławiu. Popyt na niedrogie nieruchomości jest duży. Są to lokale często kupowane na start przez młodych ludzi – zauważa. Maciej Górka wskazuje na ceny zaczynające się mniej więcej od 50 tys. zł. – Za tyle są oferowane jednoizbowe mieszkania w wiekowych kamienicach o niskim standardzie – podaje. – W całej Polsce ofert mieszkań z rynku wtórnego, których cena nie przekracza 100 tys. zł, jest nie więcej niż 10 tys. Znajdziemy je głównie w miejscowościach poniżej 100 tys. mieszkańców. Trafiają się też na dalekich obrzeżach dużych miast – opowiada. Takie mieszkania zwykle wymagają remontu. – Czasem trafiają się pojedyncze oferty lokali na tyle odświeżonych, że można się od razu wprowadzić – mówi Górka. – Najwięcej tanich lokali, bo ponad 2,5 tys., mamy w województwie dolnośląskim, głównie w Wałbrzychu, Dzierżoniowie i Bielawie. Wynika to ze słabego rynku pracy na tych obszarach.

Nieruchomości
Deweloper obiecał mieszkanie za złoty medal w igrzyskach. Zmienia zasady dla Kacpra Tomasiaka
Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama