fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Rozliczanie VAT w branży budowlanej to nadal kłopot

Wprowadzenie mechanizmu odwrotnego obciążenia dla niektórych kategorii usług budowlanych i montażowych skomplikowało rozliczenia wielu firm z fiskusem
shutterstock
W najnowszych wyrokach wskazuje się, że odwrotne obciążenie to wyjątek od reguły, który trzeba interpretować ściśle. Orzecznictwo wojewódzkich sądów administracyjnych nie jest jednak jednolite.
Odwrotne obciążenie to wyjątek od zasady, że VAT rozlicza sprzedawca (wystawca faktury). Wprowadzenie tego mechanizmu dla niektórych kategorii usług budowlanych i montażowych skomplikowało rozliczenia wielu firm z fiskusem. Proces inwestycyjny w branży budowlanej jest bowiem często skomplikowany i wieloetapowy, a dodatkowo ustawa o VAT nie definiuje podstawowych pojęć, od których zależy stosowanie odwrotnego obciążenia.
Przypomnijmy, w przypadku budownictwa obowiązek rozliczenia podatku przez nabywcę (usługodawcę), a nie przez sprzedawcę (usługobiorcę) dotyczy usług wymienionych w załączniku nr 14 do ustawy VAT. I będzie miał zastosowanie, jeżeli:
- obie strony transakcji (usługodawca, jak i usługobiorca) są czynnymi podatnikami VAT i
- usługodawca świadczy usługi budowlane wymienione w załączniku nr 14 do ustawy o VAT jako podwykonawca.
Właśnie to ostatnie pojęcie – podwykonawcy – jest niejasne i budzi poważne wątpliwości. Pojawia się na przykład pytanie, czy podwykonawcą jest uczestnik konsorcjum, który fakturuje lidera. Ogólniej, nie jest jasne, czy jako podwykonawcę należy traktować każdego podatnika, który działa w warunkach art. 8 ust. 2a ustawy, czyli takiego, który świadczy usługę na rzecz podmiotu, który sam usług budowlanych fizycznie nie wykonuje, ale takowe usługi zakupuje i odprzedaje dalej.
– Odwrotne obciążenie w budownictwie wciąż niestety sprawia problemy, których osią jest ustalenie osoby głównego wykonawcy, którego ustawa nie definiuje – tłumaczy Mirosław Siwiński, radca prawny, doradca podatkowy, dyrektor departamentu podatków kancelarii prof. W. Modzelewskiego. Jak dodaje ekspert, sami podwykonawcy często nie są też pewni swojego statusu, tj. tego, czy są podwykonawcami i czy ich kontrahentem jest inny podwykonawca, główny wykonawca czy może inwestor.
To, że odwrotne obciążenie w branży budowlanej wywołuje spory i sprawia problemy, potwierdza orzecznictwo sądów administracyjnych. Dotychczasowe rozstrzygnięcia zawierają istotne wskazówki, jak interpretować przepisy o VAT w tym zakresie.
W orzecznictwie części wojewódzkich sądów administracyjnych wskazuje się przede wszystkim, że brak definicji legalnej pojęcia podwykonawcy, oznacza konieczność odwołania się przy interpretacji przepisów do języka potocznego (por. wyrok z 27 listopada 2018 r. Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 27 listopada 2018 r., sygn. akt I SA/Kr 1052/18 czy wyrok WSA w Warszawie z 28 września 2018 r., sygn. akt III SA/Wa 4095/17). W myśl zaś znaczenia słownikowego podwykonawca „to firma lub osoba wykonująca pracę na zlecenie głównego wykonawcy".
We wskazanych wyrokach podkreślono, że statusu podwykonawcy robót budowlanych w rozumieniu art. 17 ust. 1h ustawy o VAT nie można wywodzić przez pośrednie odwołanie się do fikcji prawnej z art. 8 ust. 2a tej ustawy. Konstrukcja „odwrotnego obciążenia" stanowi bowiem wyjątek od reguły, że w charakterze podatnika działa usługodawca. W konsekwencji należy go interpretować ściśle, tak by stosowanie tej konstrukcji realizowało wyłącznie założone cele, tj. przeciwdziałanie oszustwom podatkowym w branży budowlanej. Orzecznictwo nie jest jednak jednolite i pojawiają się w nim też poglądy niekorzystne dla podatników (np. wyrok WSA w Warszawie z 19 czerwca 2018 r. sygn. akt III SA/Wa 2956/17). ©?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA