fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Wirus Nipah: Czy po pandemii koronawirusa zagrozi nam kolejny wirus z Azji?

Rudawki wielkie
Mdk572, CC BY-SA 3.0 , via Wikimedia Commons
Śmiertelność wirusa Nipah wynosi do 75 proc. Wirus ten znajduje się na liście 10 najpoważniejszych zagrożeń dla zdrowia publicznego sporządzonej przez WHO. Czy po tym jak uporamy się z COVID-em czeka nas jeszcze poważniejsze zagrożenie?

Naturalnymi nosicielami wirusa Nipah są rudawki wielkie.

Wirus Nipah został po raz pierwszy zidentyfikowany w 1999 roku - i od tego czasu co pewien czas pojawiają się niewielkie ogniska zakażeń wywołanych przez tego odzwierzęcego wirusa. Śmiertelność wśród zakażonych waha się od 40 do 75 proc. Dla przykładu w Bangladeszu między 2001 a 2011 rokiem wirusem Nipah zakaziło się 196 osób, zmarło 150 z nich.

W przypadku tego wirusa niebezpieczny jest też wyjątkowo długi okres inkubacji wywoływanej nim choroby (w jednym wypadku było to aż 45 dni), który sprawia, że zakażona osoba - nieświadoma zakażenia - może przez dłuższy czas zakażać innych.

Wirusem zakaża się też wiele gatunków zwierząt, co ułatwia jego transmisję.

Zakazić wirusem Nipah można się przez bezpośredni kontakt z osobą zakażoną lub przez spożycie skażonej nim żywności.

Osoba zakażona wirusem może doświadczyć objawów charakterystycznych dla infekcji dróg oddechowych (kaszel, ból gardła, bóle mięśni, zmęczenie). Wirus wywołuje też jednak zapalenie mózgu, które prowadzi do śmierci.

Pierwsze znane ognisko wirusa Nipah (Malezja, 1998) pojawiło się w wyniku zniszczenia przez pożary lasów i susze naturalnego środowiska życia rudawek wielkich co zmusiło je do żerowania na drzewach owocowych rosnących w pobliżu miejsc hodowania trzody chlewnej. W efekcie wirus przeniósł się z nietoperzy na świnie, a następnie - na rolników.

Potencjał wirusa do wywoływania większych epidemii zmniejsza to, że obecnie występujące szczepy tego wirusa nie przenoszą się drogą powietrzną - to właśnie ta droga transmisji przyczyniła się prawdopodobnie do wybuchu pandemii koronawirusa SARS-CoV-2.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA