fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Kreml przedstawia nas jako rusofobów

Rozmowa | Maria Przełomiec, publicystka, prowadzi program „Studio Wschód" w TVP Info

Rz: Polscy uczniowie postrzegają mieszkających na Wschodzie Polaków jako „Ruskich". Dlaczego to wciąż tak pejoratywne określenie?

Maria Przełomiec: Władze na Kremlu od paru ładnych lat intensywnie się starają, by „Ruski" kojarzyło nam się pejoratywnie. Z tym że nasz stosunek do samych Rosjan jest w miarę przychylny, najwyżej trochę pobłażliwy: dziwimy się, jak oni mogą wierzyć w to, co sprzedaje im propaganda, i dlaczego tak licznie popierają rząd, który przez nas jest jednoznacznie oceniany negatywnie.

Co Rosjanie myślą o Polakach?

W badaniach rosyjskiej opinii publicznej nie wypadamy najlepiej. Ale państwowa propaganda robi wszystko, by Rosjanie myśleli o nas jak najgorzej. Ostatnio znowu mamy w Rosji wielką awanturę o to, że jesteśmy rusofobami, bo chcemy przenosić z centrum miast pomniki wdzięczności Armii Czerwonej. Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ, spektakularnie rozpłakała się przed kamerami. Pociągając nosem, wyznała, że chwała Bogu, że w Polsce ocaleli jacyś ostatni ludzie dobrej woli, którzy ujmują się za pomnikami kochanych, bohaterskich czerwonoarmistów...

Zwykli Rosjanie mają nam za złe ten stosunek do Armii Czerwonej?

Władza przedstawia nas jako niewdzięcznych, bo nie doceniamy, że to oni wyzwolili nas od hitleryzmu. Czasem na konferencjach w Rosji cytuję słynny wiersz Józefa Szczepańskiego z czasów powstania warszawskiego: „Czekamy ciebie, czerwona zarazo, byś wybawiła nas od czarnej śmierci". Rosjanie naprawdę wielce się dziwią, gdy odkrywają, że to nie było dla nas żadne wyzwolenie, tylko nowa niewola...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA