fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Internetowi piraci wolą emocje na żywo

Fotorzepa
Streaming stał się ulubionym sposobem nielegalnego oglądania nagrań wideo. Popularne dotychczas torrenty są w odwrocie.

Korzystanie z torrentów jest wszędzie coraz mniej popularne – potwierdzają to zarówno najnowsze badania prowadzone w Polsce, jak i globalne statystyki. – Z badania MEC Video Track wynika, że odsetek internautów korzystający z torrentów spadł w Polsce w ciągu roku z 27 proc. do 24 proc. – Zestawienie tych danych z lekkim wzrostem popularności wideo oraz statystykami popularności pirackich stron VOD pokazuje, że Polska dołączyła do rynków, w których piractwo wideo przenosi się z torrentów do serwisów streamingowych – podają autorzy raportu.

Z serwisów oferujących wideo na żądanie w sieci korzysta dziś już 77 proc. polskich internautów. Są wśród nich portale legalne i pirackie. – Ponieważ ludzie często nie zdają sobie sprawy, czy dany serwis jest legalny czy nie, w naszym badaniu nie ustalaliśmy skali wykorzystania nielegalnych serwisów streamingowych – mówi Joanna Nowakowska, menedżer ds. komunikacji i analiz rynkowych w MEC.

Amerykanie królami piractwa

Te same trendy widać na całym świecie. Z globalnego raportu na temat piractwa filmów i materiałów telewizyjnych w sieci firmy Muso wynika, że aż 73,69 proc. wejść na pirackie strony WWW (a było ich na świecie w 2015 r. 78,5 miliarda) to były wejścia właśnie na strony streamingujące nielegalne wersje takich materiałów (najczęściej z komputerów stacjonarnych). Światowym królestwem piratów są Stany Zjednoczone (zapewniły prawie 10 mld wejść na nielegalne strony), za którymi uplasowały się Francja, Niemcy i Wielka Brytania.

W skali świata torrenty pozostają drugim najpopularniejszym sposobem nielegalnego pozyskiwania filmów – zapewniają 17,24 proc. wszystkich wejść na pirackie strony, przy czym liczba tych wejść spadła w II połowie ubiegłego roku względem pierwszej o prawie 19 proc.

Torrentowcy płacą chętniej

Najczęstszym powodem korzystania z torrentów w Polsce (wskazuje na niego 59 proc. ich użytkowników) jest wciąż niechęć do uiszczania jakichkolwiek płatności za treści w sieci. Internauci nie lubią też „płacić oczami": aż 50 proc. korzystających z torrentów podaje brak reklam jako główną przyczynę korzystania z nich. Popularnym powodem (34 proc. wskazań) jest też możliwość oglądania pobranych pirackich wersji filmu bez posiadania dostępu do sieci. Co ciekawe, jak podaje MEC, użytkownikom torrentów częściej niż pozostałym e-widzom zdarza się płacić za wideo w internecie. – Aż 31 proc. z nich kupuje programy w sieci (średnio w populacji internautów za wideo płaci ok. jedna czwarta użytkowników). Co piąty wydaje na filmy i seriale więcej niż 20 zł miesięcznie – podaje MEC.

Pirackie wideo warte miliardy

W 2014 roku portale oferujące nielegalne wideo w sieci obniżyły polskie PKB o 500–700 mln zł – wynika z raportu PwC przygotowanego dla zrzeszającego operatorów i nadawców telewizyjnych Stowarzyszenia Dystrybutorów Programów Telewizyjnych Sygnał. To jedyny taki raport o piractwie materiałów wideo, jaki dotychczas powstał w Polsce. Według szacunków PwC, przy założeniu, że piractwo będzie rosnąć w umiarkowanym tempie, w 2018 roku straty gospodarcze z jego powodu sięgnęłyby 1,8 mld zł. Pesymistyczny scenariusz zakłada jednak aż 6,1 mld zł. Zgodnie z raportem, gdyby piractwo udało się zlikwidować, powstałoby dodatkowych 6 tys.–6,5 tys. miejsc pracy. Według danych IAB Polska pirackie serwisy zarabiają na reklamach co roku kilkadziesiąt milionów złotych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA