fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Google ugina się przed Moskwą

123RF
Po dwóch latach procesu Federalna Służba Antymonopolowa Rosji i Google zawarły porozumienie pozasądowe. Po oskarżeniu rosyjskiego Yandeksu, Google nie będzie już mogło zmuszać użytkowników Androida do korzystania z Chrome – będą oni mogli wybrać swoją ulubioną przeglądarkę.

„Porozumienie pomoże wyeliminować wykryte przez Federalną Służbę Antymonopolową naruszenia ustaw antymonopolowych” – czytamy w oświadczeniu na stronie internetowej Służby.

Rosyjskie władze są przeciwne preinstalowanym wyszukiwarkom na urządzeniach z systemem Android oraz blokowaniu możliwości instalowania konkurencyjnych. Szczególnie pokrzywdzona tymi praktykami czuje się przeglądarka Yandex, która według portalu Stat Counter jest drugą po Chrome najpopularniejszą przeglądarką w Rosji. To jej przedstawiciele złożyli na Google skargę, według której amerykańska korporacja nadużywa swojej dominującej pozycji.

W ciągu kilku miesięcy Google ma wprowadzić nowy widżet, który zastąpi standardową wyszukiwarkę na sprzedawanych w Rosji urządzeniach z Androidem. Podczas pierwszego uruchomienia widżet zapyta użytkownika o przeglądarkę, którą chce ustawić jako domyślną. Google nie będzie też ograniczać preinstalacji konkurencyjnych przeglądarek.

Ponadto Google zobowiązane jest do uiszczenia kary w wysokości 438 mln rubli (ok. 31 mln zł).

– Implementacja warunków porozumienia będzie skutecznie chronić konkurencję pomiędzy twórcami aplikacji mobilnych. Udało nam się osiągnąć balans pomiędzy koniecznością rozwoju ekosystemu Androida a interesami twórców aplikacji i usług dla urządzeń z Androidem. Porozumienie będzie miało pozytywny wpływ na całość rynku, dając twórcom dodatkową opcję promowania swoich produktów – skomentował dyrektor FSA Igor Artiemjew.
Google potwierdziło informację, dodając, że porozumienie odpowiada interesom wszystkich stron.

Podobny spór toczy się aktualnie pomiędzy Google a władzami UE. Komisja Europejska bada, czy pozycja giganta technologicznego powinna być ograniczona dla dobra utrzymania konkurencyjności na rynku. Być może rosyjska sprawa stanie się drogowskazem dla Brukseli, z całą pewnością dobrze wróży na przyszłość.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA