Reklama

Robert Mazurek: Wojak i poetessa

Bo ja już, proszę pana, nie jestem młody gniewny. Jestem co najwyżej stary wku... – powiedział mi przed laty znany aktor. Niestety, nie mogę powiedzieć który, bo zmienił zdanie i od tego czasu znacznie odmłodniał. Co ważniejsze, procesu dziecinnienia jeszcze nie skończył, mogłoby mu się więc zrobić przykro, a szloch źle wpłynąłby na cerę i zdobiący ją trądzik.
Robert Mazurek: Wojak i poetessa

Foto: tv.rp.pl

Celebryci wiedzą to od dawna, teraz także coraz więcej polityków dochodzi do wniosku, że ze starością im nie do twarzy. Ta – starość, nie twarz – kojarzyła się przecież z mądrością, a odkąd to nie mądrość jest w cenie, ale jędrność, to i starość stała się niemodna. Postanowiono ją więc skasować. 50 to nowe 30 – piszczą więc damy w wieku balzakowskim, a inteligentny skądinąd aktor opowiada, jak to sfałszował metrykę urodzenia, co z miejsca uczyniło go o trzy dekady (!) młodszym. I nikt się z nich nie śmieje, co łatwe nie jest, przyznacie sami.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama