fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

Lufthansa bierze wszystko

rp.pl
Zadaniem Thomasa Winkelmanna, nowego prezesa Air Berlin, jest możliwa pełna integracja przewoźnika z grupą Lufthansy. Konkretnie z niskokosztowym Eurowings.
Winkelmann przyszedł do również Air Berlin oczywiście z Lufthansy.
Według informacji „Handelsblatt" niemiecki rząd oraz władze Bawarii i Nadrenii Połnocnej-Westfalii już wydały zgodę na wchłonięcie większości aktywów Air Berlin przez Lufthansę. W ten sposób nie ucierpią dotychczasowe bazy AB — Monachium i Duesseldorf.
Air Berlin ma zostać podzielony. Lufthansa już przejęła 38 ze 129 samolotów przewoźnika i podzieliła je między Eurowings oraz Austrian Airlines. Teraz ma włączyć do floty Eurowings pozostałe maszyny w tym także dalekiego zasięgu, które miały stanowić trzon wakacyjnej oferty Air Berlin. Linia Niki, należąca do AB, zostanie zintegrowana z wycieczkowym Tuifly.
- W sytuacji w jakiej znalazł się Air Berlin wszystkie zainteresowane strony zdecydowały, że priorytetem jest w tej chwili wzmocnienie Lufthansy - miał powiedzieć nieoficjalnie „Handelsblattowi" przedstawiciel niemieckiego Ministerstwa Transportu.
Problemem pozostaje jeszcze zadłużenie Air Berlin, które wynosi miliard euro. Lufthansa nie zamierza go przejmować razem z majątkiem przewoźnika.
Przejęcie Air Berlin oznacza, że konsolidacyjny trend w Lufthansie trwa. W ostatni czwartek, 15 grudnia, Niemcy przejęli za 2,6 mln euro 55 proc. belgijskiej linii Brussels Airlines. Wcześniej mieli już 45 proc. pakiet akcji tego przewoźnika. Likwidacja niezależności Air Berlin oznacza również, że w Niemczech pozostanie już tylko jeden supersilny przewoźnik.
Taki rozwój sytuacji, to wielka porażka arabskiej linii Etihad z Abu Zabi, która latami pompowała pieniądze w Air Berlin, licząc na to, że na rynku europejskim jest miejsce na dwie silnie linie niemieckie. Pomysłu na Air Berlin się zmieniały, miała być to linia tania, wycieczkowa, butikowa. Żadna opcja się nie sprawdziła. Równolegle sam Etihad rozpoczął serię posunięć oszczędnościowym, w tym cięcie zatrudnienia. Ostatecznie Etihad porozumiał się z Lufthansą zamiast z nią konkurować, mają już wspólne rezerwacje.
Otwartym pytaniem pozostaje tylko, czy podobny los czeka także włoską Alitalię, w której Etihad przejął 49 proc. akcji, ale również z trudem radzi sobie z jej restrukturyzacją. Lufthansa w przeszłości była zainteresowana kupnem włoskiego przewoźnika, potem jednak prezes Grupy LH, Carsten Spohr zarzekał się, że te plany są już nieaktualne.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA