fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

IATA: Bez twardego lądowania

Bloomberg
Kończy się kolejny doskonały rok dla transportu lotniczego. Dobre wyniki finansowe linie lotnicze powinny zanotować także w 2017.

Ale już w tym roku globalny zysk przewoźników będzie niższy, niż Międzynarodowe Stowarzyszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) prognozowało na początku czerwca 2016.

Wszystko wskazuje na to, że tegoroczny zysk linii lotniczych wyniesie 35,6 mld dolarów. W przyszłym roku zmaleje do 29,8mld., a na każdym statystycznym pasażerze zarobią średnio 7,54 dol. W przypadku linii europejskich zysk zmniejszy się z 7,5 mld dolarów w 2016, do 5,6 mld dol. w 2017 , a na każdym przewiezionym pasażerze zarobią odpowiednio 7,84 dol. w 2016 i 5,65 dol. w 2017. Dla porównania przewoźnicy w Ameryce Północnej na każdym pasażerze będą w stanie wypracować zysk w wysokości 22,40 dol. w 2016 i 19,58 dol. w 2017. Tyle, że linie amerykańskie do perfekcji wypracowały metody obciążania pasażerów najróżniejszymi opłatami, które w Europie są nie do pomyślenia wśród przewoźników tradycyjnych, takich jak np LOT, czy Lufthansa i dopuszczalnych jedynie wśród linii niskokosztowych.

Główne powody mniejszego zysku w roku przyszłym, to przede wszystkim wyższe ceny paliwa oraz rosnące koszty pracy, które globalnie wzrosną z 153 mld dol. do 163 mld. Wynika to nie tylko z rosnących zarobków zatrudnionych w tej branży, ale również i zwiększeniu zatrudnienia.

Z kolei baryłka ropy, wg prognozy IATA, podrożeje ze średniej 44,6 dol. w 2016 do 55 dol. w 2017. – Ale po stronie kosztów szczególnie niepokojący jest wzrost obciążenia linii europejskich wynikający z niewydolności przestrzeni powietrznej, który obniża zysk o 2,8 mld euro, a pasażerów kosztuje 4,875 mld euro o 68 mln więcej, niż w 2016 i aż o 193 mln euro więcej, niż w 2015 roku – mówi Brian Pearce, główny ekonomista IATA. Jego zdaniem wręcz oburzające jest traktowanie branży lotniczej jako „dojnej krowy" i nieustanne nakładanie na na nią najróżniejszych podatków i opłat. W tym roku ich łączna wysokość sięgnie 117 mld dol., a w roku przyszłym 123 mld dol. Jego zdaniem wprawdzie linie lotnicze będą operowały w trudniejszych warunkach, to jednak ceny biletów nadal będą spadać, a wypełnienie samolotów nieznacznie się zmniejszy ( z 82,2 proc do 79,8 proc.).

-Terroryzm pozostaje poważnym zagrożeniem- uważa Alexandre de Juniac, nowy dyrektor generalny IATA.Z drugiej jednak strony lotniska są coraz lepiej chronione, pasażerowie coraz bardziej doświadczeni i świadomi potencjalnych zagrożeń.

Danuta Walewska z Genewy

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA