fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W Dubaju wielka bitwa na kontrakty

Pierwszy z Boeingów 737 MAX dla LOT na linii produkcyjnej fabryki w Renton
materiały prasowe
Pięć dni potrwa Międzynarodowy Salon Lotniczy w Dubaju. Do historii przejdzie jako jeden z największą liczbą zaskakujących kontraktów. Bo rywalizacja między Boeingem i Airbusem zawsze jest w centrum każdej wystawy lotniczej.

W tym roku jednak jest ona wyjątkowo zażarta. Jak na razie prowadzi Airbus. Tak pod względem liczby, jak i wartości podpisywanych kontraktów.

Silna rywalizacja

Jeszcze przed rozpoczęciem salonu wydawało się, że Boeing jest na straconej pozycji, bo swoje dni chwały miał podczas zeszłotygodniowej azjatyckiej podróży prezydenta USA Donalda Trumpa. Niemal w każdym kraju Boeing ogłaszał transakcje z miejscowymi przewoźnikami. Najbardziej spektakularne w Chinach, gdzie za 15 mld dol. sprzedał 300 maszyn średniego zasięgu, głównie B737 MAX, oraz w Singapurze, gdzie Singapore Airlines dokupiły do swojej floty 39 nowych maszyn, w tym 19 dreamlinerów, za 14 mld dol. Potem jeszcze okazało się, że Azerbejdżan, mimo że nie był na trasie amerykańskiego prezydenta, też chce pięć dreamlinerów za 2 mld dol.

Airbus jednak szybko zaczął nadrabiać zaległości, głównie dzięki gigakontraktowi z Indigo Partners, funduszowi, który w 2015 r. był poważnie zainteresowa...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA