fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

LGBT

Większe wpływy organizacji LGBT z 1 procenta podatku

Dynamiczny wzrost wsparcia podatników widać szczególnie w fundacjach i stowarzyszeniach LGBT
Piotr Guzik
Rosną wpływy z odpisu 1 procenta dla organizacji o zabarwieniu ideologicznym.

– Ostatnie dwa lata były koszmarne dla osób LGBT+ w Polsce. Od prawicowych polityków, hierarchów kościelnych i mediów zaczęli wręcz słyszeć, że nie są ludźmi. Takim osobom żyje się bardzo trudno, a coraz więcej ludzi to widzi, rozumie i chce coś z tym zrobić – mówi Hubert Sobecki, współprzewodniczący Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza. W ten sposób tłumaczy to, że jego organizacja dynamicznie zwiększa wpływy z 1 procent podatku dochodowego. Nie ona jedyna. Takie zjawisko jest niemal regułą w wielu organizacjach pożytku publicznego (OPP), które można uznać za zabarwione ideologicznie.

Szybki wzrost

To, ile OPP dostają z 1 procent, wiadomo dzięki informacjom Ministerstwa Finansów. Bezsprzecznymi liderami są organizacje, zajmujące się pomocą chorym i niepełnosprawnym. W zestawieniu za 2020 roku (rok podatkowy 2019) na pierwszych miejscach są Fundacja Dzieciom „Zdążyć z pomocą" (184,5 mln zł), Avalon – Bezpośrednia Pomoc Niepełnosprawnym (50,6 mln) i Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym „Słoneczko" (42,5 mln).

Organizacje o zabarwieniu ideologicznym zajmują dużo odleglejsze miejsca. Jednak w ich przypadku przyrosty rok do roku mogą imponować.

Widać to na przykładzie organizacji LGBT. Największa spośród nich Kampania przeciw Homofobii w 2018 roku (czyli za 2017 rok) dostała z 1 procent 262 tys. zł rok później – 405 tys., a w roku minionym – 518 tys. W ciągu trzech lat podwoiła więc swoje wpływy, podobnie zresztą jak inne organizacje LGBT.

Miłość Nie Wyklucza w stosunku do w 2018 roku zwiększyła wpływy z 64 tys. zł do 130 tys., Stowarzyszenie na rzecz Osób LGBT „Tolerado" z 10 tys. do 20 tys., Fundacja na rzecz Osób Transpłciowych Trans-Fuzja z 15 tys. do 30 tys., a Stowarzyszenie Lambda – Warszawa z 56 tys. do 75 tys.

Z roku na rok rosną też wpływy innych organizacji pożytku publicznego. W 2018 roku (czyli według rozliczeń za 2017 rok) Polacy w sumie z 1 procent przekazali im 763,9 mln zł, w 2019 roku – 876,7 mln, a w 2020 roku – 907 mln. Jednak przyrosty organizacji LGBT są dużo bardziej dynamiczne.

Poza tym zależność między dochodami poszczególnych organizacji a wpływami ogółem nie musi być liniowa. Kilka lat temu GUS zwracał uwagę na pogłębiające się rozwarstwienie organizacji. Polega na tym, że w ramach zwiększenia się łącznej kwoty środków przekazywanym OPP najwięcej trafia do potentatów, a środki otrzymywane przez połowę mniejszych organizacji maleją.

Powodem polityka?

Dlaczego więc organizacje LGBT zyskują tak szybko? Slava Melnyk, dyrektor zarządzający Kampanii przeciw Homofobii, zgadza się z tezą, że powodem było ostre granie tematyką LGBT przez prawicę. – Stały i szybki przyrost dochodów organizacji równościowych z 1 procent można traktować dwojako. Z jednej strony pokazuje to niezgodę na przemocowy język wobec marginalizowanych grup i że należy się tym organizacjom wsparcie, w tym finansowe. Z drugiej jest to sposób na aktywizm osób, które nie mogą się zaangażować inaczej – mówi.

Jednak rośnie nie tylko organizacjom LGBT. Przykłady można znaleźć też po prawej stronie sporu. Jedna z najbardziej znanych organizacji antyaborcyjnych i anty-LGBTFundacja Pro-Prawo do życia dostała w 2018 roku z 1 procent 60 tys. zł, rok później 97 tys., a w roku minionym aż 132 tys. Z kolei Fundacja WOŚP, często traktowana jako opozycyjna wobec rządzących, zwiększyła w tym okresie wpływy z 8,7 do 17,2 mln zł.

Dlatego psycholog społeczny prof. Zbigniew Nęcki mówi, że „podział Polaków przechodzi z fazy postaw do fazy działań". – Powodem jest tendencyjność strony rządowej, która wymusza radykalizm strony opozycyjnej – komentuje. Jego zdaniem w przyszłości organizacje o zabarwieniu ideowym będą dostawały jeszcze więcej, choćby dlatego, że mają więcej na promocję.

Na co idą wpływy z 1 procent? Kampania przeciw Homofobii w sprawozdaniu za 2019 rok poinformowała m.in. o organizacji Tęczowego Piątku czy towarzyszącej wyborom kampanii „Głosuję na miłość". Z kolei Fundacja Pro-prawo do życia pochwaliła się organizacją 11 antyaborcyjnych wystaw, ponad tysiąca pikiet, a także sponsorowaniem „antyaborcyjnych i antydeprawacyjnych samochodów", które „wykonały kilka tysięcy godzin kursów po ulicach 24 miast Polski".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA