fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Policja konfiskuje proch i chemikalia

policja
Potężny arsenał – w tym ponad 150 kilogramów substancji chemicznych, z których można wyprodukować ładunki wybuchowe przejęli policjanci w akcji, która objęła cały kraj.

Przed zbliżającymi się Światowymi Dniami Młodzieży policja urządziła naloty mające na celu ściągnięcie z rynku nielegalnie gromadzonych środków i substancji, które mogłyby posłużyć do produkcji bomb. Działania Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP) zostały przeprowadzone łącznie w 12 miastach, w różnych częściach Polski.

- W ich efekcie zostało zatrzymanych 14 osób, z których trzy już usłyszały zarzuty dotyczące między innymi nielegalnego posiadania materiałów wybuchowych. Grozi za to do ośmiu lat pozbawienia wolności – mówi „Rzeczpospolitej” Agnieszka Hamelusz, rzeczniczka CBŚP.

Operację przeprowadzono pod kierunkiem funkcjonariuszy z wyspecjalizowanego Wydziału do Zwalczania Aktów Terroru Centralnego Biura Śledczego Policji. Funkcjonariusze CBŚP z całego kraju przeszukali kilkadziesiąt miejsc, w których – jak wynikało z ich rozpoznania - mogły być nielegalnie przechowywane środki pirotechniczne.

Działania objęły duże miasta. W centralnych rejonach kraju Warszawę, Łódź i Radom, a na południu - Katowice, Kraków, Wrocław i Opole. Ponadto Szczecin i Gdańsk, a także Bydgoszcz, Poznań i Białystok.

W 25 przypadkach policjanci znaleźli i skonfiskowali materiały wybuchowe, mieszaniny pirotechniczne i substancje chemiczne, które – jak wynika ze wstępnych informacji - mogą posłużyć do produkcji ładunków wybuchowych. Zabezpieczyli kilogram czarnego prochu, ponad kilogram materiałów wybuchowych, a także blisko 400 sztuk petard, tzw. samoróbek wykonanych domowym sposobem. Do tego ok. 125 kilogramów komponentów, które mogłyby być wykorzystane do produkcji bomb. Ponadto zapalniki, lonty, dwa granaty UGŁ 200, zapłonniki i tuby do produkcji petard.

- Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli również dokumentację zawierającą instrukcję w jaki sposób wykonać ładunek wybuchowy. Dodatkowo przejęli 15 gramów narkotyków - amfetaminę i susz marihuany – wyjaśnia Agnieszka Hamelusz.

Przejęte substancje i materiały pirotechniczne trafiły do laboratorium, gdzie eksperci ocenią, czy w odpowiedniej konfiguracji można skonstruować z nich bomby.

Na razie tylko jedna z zatrzymanych osób usłyszała zarzut dotyczący wyrabiania, przetwarzania i posiadania bez zezwolenia materiałów wybuchowych (dwie kolejne odpowiedzą za posiadanie narkotyków). Jeżeli badania laboratoryjne potwierdzą, że zabezpieczone chemikalia są zabronione, to również pozostałym osobom zostaną postawione zarzuty nielegalnego posiadania materiałów wybuchowych.

 

 

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA