fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Błaszczak: Wścieklizna przed domem prezesa

Mariusz Błaszczak, szef MSW
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
To, co działo się wczoraj przed domem prezesa Kaczyńskiego, to wścieklizna polityczna i nadużycie. To uwłacza pamięci ofiar stanu wojennego - uważa szef MSW Mariusz Błaszczak.

Błaszczak, gość "Kontrwywiadu" RMF FM uważa, że w sobotnim marszu KOD "Obywatele dla demokracji" szli ludzie, którzy nie przyjęli do wiadomości zwycięstwa PiS w wyborach i wyniku tych wyborów nie szanują. Podkreślił, że w niedzielnym marszu poparcia dla PiS wzięło udział "dużo więcej" osób, które chcą "dobrej zmiany".

Jego zdaniem, skoro demonstracja odbywała się pod hasłem łamania jej zasad, dowodzi to tylko tego, że demonstracja w Polsce ma się dobrze, skoro takie demonstracje mogą się odbywać.

Za poważne nadużycie uznał jednak Mariusz Błaszczak demonstrację pod domem Jarosława Kaczyńskiego, która miała miejsce wczoraj wieczorem. Uważa, że uwłaczała ona ofiarom stanu wojennego.

- To, co działo się wczoraj przed domem prezesa Kaczyńskiego, to wścieklizna polityczna i nadużycie. To uwłacza pamięci ofiar stanu wojennego" - skomentował.

Pytany o powody, dla których odbyła się sobotnia demonstracja - m.in. w obronie niezawisłości Trybunału Konstytucyjnego - szef MSW stwierdził, że była to histeria polityczna rozpętana przez "wąską i elitarną grupę polityków", Uznał też, ze termin opublikowania spornego wyroju TK w Dzienniku Ustaw mija dopiero 17 grudnia, więc jest jeszcze na to "dużo czasu".

 

Źródło: RMF FM
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA