Sąd Najwyższy nakazał, aby wyrok skazujący kardynała został unieważniony. To kończy proces w sprawie najwyższego jak dotąd rangą duchownego Kościoła katolickiego oskarżonego o pedofilię.
Siedmioro sędziów Sądu Najwyższego jednogłośnie orzekło, że w czasie procesu kardynała pojawiły się wątpliwości co do jego winy.
Duchowny, który na każdym etapie postępowania podkreślał, że jest niewinny, nie może być ponownie sądzony w tej sprawie.
"Nie chcę, aby moje uniewinnienie było źródłem bólu i goryczy, jest już wystarczająco wiele bólu i goryczy" - napisał kardynał w oświadczeniu.
Watykan jak dotąd nie skomentował sprawy.
Rok temu sąd niższej instancji skazał kardynała na sześć lat więzienia za pedofilię. Kardynał Pell został oskarżony w 2017 roku - usłyszał zarzut dotyczący odbycia stosunku seksualnego z nieletnim i cztery zarzuty nieobyczajnego zachowania wobec dziecka poniżej 16 roku życia.
Do aktów pedofilii, jak wynikało z aktu oskarżenia, miało dojść, gdy kardynał Pell był arcybiskupem Melbourne.
Sąd Najwyższy uniewinniając kardynała Pella uznał, że sąd niższej instancji powinien był wziąć pod uwagę możliwość, że przestępstwa zarzucane kardynałowi nie miały miejsca".