fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

Abp Jędraszewski: Nie ma wątpliwości, że ideologia LGBT istnieje

Fotorzepa/ Marian Zubrzycki
- Używając pojęcia „tęczowa zaraza” mówiłem o ideologii, a nie o ludziach, którzy tę ideologię głoszą - powiedział abp Marek Jędraszewski, wyjaśniając swoją homilię z 1 sierpnia.

W homilii, podczas mszy w Bazylice Mariackiej 1 sierpnia, abp Marek Jędraszewski mówił m.in.: - Czerwona zaraza już po naszej ziemi nie chodzi. Co wcale nie znaczy że nie ma nowej, która chce opanować nasze dusze, serca i umysły (...). Nie czerwona, ale tęczowa.

Słowa hierarchy odbiły się szerokim echem. Apel o pisanie listów ws. dymisji abpa Jędraszewskiego wystosował m.in. dominikanin Paweł Gużyński. Zwolennicy hierarchy z kolei bronili go w mediach społecznościowych pod hasłem "murem za abp. Jędraszewskim".

W czwartek w Radiu Maryja arcybiskup wyjaśniał, że używając słów "tęczowa zaraza" miał na myśli ideologię, a nie ludzi "którzy tę ideologię głoszą". - Nie ma żadnych wątpliwości, że istnieje coś takiego, jak ideologia LGBT - podkreślił.

- Jest to pewien określony system myślenia, pewien określony system wartości – trzeba by powiedzieć antywartości – który przede wszystkim jest antychrześcijański, który odrzuca jednoznacznie przesłanie chrześcijańskie o Bogu, który stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo jako kobietę i mężczyznę, który ich powołał do życia małżeńskiego, do płodności małżeńskiej. To wszystko jest odrzucane bardzo systematycznie i w sposób – nie bójmy się tego powiedzieć – totalitarny - przekonywał.

Rozróżniając "tęczową zarazę" jako ideologię od "głoszących ją ludzi" arcybiskup zauważył, że "była ideologia bolszewicka, marksistowska i byli poszczególni komuniści, którzy za tą ideologią szli, mniej lub bardziej świadomie, mniej lub bardziej konsekwentnie i to jest historia ludzi". - A Kościół ludzi nie potępia – potępia zło, także zło, które przyjmuje kształt określonej ideologii - podkreślił.

-  Wydawało się do niedawna, że nie można podważyć coś tak oczywistego, że człowiek jest kobietą albo mężczyzną. Okazuje się dzisiaj, że można i nawet, że należy. Natomiast bardzo wiele będzie zależało od tego, na ile my ulegniemy tej totalitarnej presji. Przykład z ostatnich dni, przykład Węgier, pokazuje, że jednak coca-cola potrafiła – zmuszona oporem Węgrów, czyli kraju, który nie jest w większości katolicki – do wycofania się z propagandy LGBT, ponieważ ludzie w imię zdrowego rozsądku odrzucili to. Konieczna jest mobilizacja społeczna, która postawi wyraźną tamę temu złu, które chce zawładnąć naszymi umysłami i sercami - mówił duchowny.

- Gdyby Jezus zobaczył idący tzw. marsz równości, z pewnością zapłakałby nad jego uczestnikami, a jednocześnie wezwałby ich do nawrócenia - dodał abp Jędraszewski. - Na pewno by płakał nad tymi ludźmi, którzy „nie poznali czasu nawiedzenia swego”, którzy nie potrafili zrozumieć, jakie piękno odnośnie człowieka tkwi w głoszonej przez Chrystusa i urzeczywistnianej przez całe jego życie Ewangelii. Płakałby, upominał i wołał o to, aby się nawrócili – dla ich dobra, dla dobra ich dzieci, dla dobra ich przyszłości - mówił.

Źródło: rp.pl/ Radio Maryja
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA