fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kościół

"Tylko nie mów nikomu": Ksiądz Olejniczak odchodzi z kapłaństwa

Fotorzepa, Danuta Matloch
"Ksiądz Dariusz Olejniczak złożył na ręce papieża Franciszka prośbę o przeniesienie do stanu świeckiego" - informuje w specjalnym oświadczeniu ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik prasowy Arcybiskupa i Archidiecezji Warszawskiej.

Ksiądz Olejniczak "prośbę umotywował złamaniem zakazu sądowego". "Wbrew niemu, podejmował działalność związaną z pracą z dziećmi i młodzieżą, ukrywając ten fakt przed ustanowionym przez władze kościelne kuratorem" - czytamy w komunikacie.

"Ksiądz Dariusz Olejniczak, po złożeniu prośby na ręce kard. Kazimierza Nycza, opuścił dotychczasowe miejsce pobytu w seminarium misyjnym w Warszawie. Odchodząc wyraził skruchę i zapewnił że będzie w pełni współpracował z organami państwowymi" - pisze rzecznik archidiecezji warszawskiej.

Sekielski w swoim filmie ujawnił, że ksiądz Olejniczak, mimo skazania go w przeszłości za wykorzystywanie nieletnich dziewczynek (duchowny odsiedział wyrok) i orzeczenia wobec niego dożywotniego zakazu pracy z dziećmi, po wyjściu z więzienia odprawiał m.in. rekolekcje dla dzieci w Malborku.

Po premierze filmu Sekielskiego informację o usunięciu innego jego bohatera ze stanu kapłańskiego (chodzi o księdza Pawła Kanię skazanego na siedem lat za pedofilię) podała wrocławska kuria (jak się okazało decyzja w jego sprawie zapadła przed Wielkanocą, ale dopiero teraz ją upubliczniono).

W filmie "Tylko nie mów nikomu" Sekielski ujawnił też nieznane dotąd historie byłego kapelana prezydenta Lecha Wałęsy księdza Franciszka Cybuli i Eugeniusza M., kustosza Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski w Licheniu Starym w latach 1966-2004. W związku z historią Eugeniusza M. zakon marianów wydał oświadczenie, w którym czytamy: "Głębokim bólem napełnia nas cierpienie ofiar przestępstw pedofilii popełnionych przez ludzi Kościoła. Nic nie jest w stanie wynagrodzić im tej krzywdy".

Z kolei Lech Wałęsa komentując historię księdza Cybuli stwierdził, że "niczego nie podejrzewał", gdy ks. Cybula był jego spowiednikiem. - Wierzę w Pana Boga, nie w księży. Chciałbym jednak by moi nauczyciele byli dobrymi ludźmi - mówił Wałęsa.

Film Sekielskiego powinien stać się obowiązkowym elementem każdych rekolekcji kapłańskich, a niektórzy biskupi czasem powinni milczeć - przekonuje na łamach "Rzeczpospolitej" Tomasz Krzyżak.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA