fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Otwieranie gospodarki po roku restrykcji nie w każdym regionie USA wygląda tak samo

Nowojorski Manhattan pod koniec kwietnia. Jeszcze poczeka na masy turystów
AFP
Do początku czerwca władze stanu Nevada planują zniesienie większości pandemicznych ograniczeń, oprócz noszenia maseczek, które nadal będzie obowiązywać. Największe w tym stanie miasto Las Vegas, amerykańska mekka rozrywki i hazardu, już teraz jednak przeżywa odrodzenie. Zachęceni niskimi cenami przelotów i pokoi hotelowych, turyści napływają do Las Vegas i ośrodków rozrywki w innych częściach stanu.

Korespondencja z USA

– Tak jakby ktoś włączył światło w Las Vegas – pisze „Washington Post". W marcu Las Vegas Convention and Visitors Authority naliczyło ponad 2,2 mln turystów. To wciąż 40 proc. mniej niż dwa lata wcześniej, ale o ponad 700 tys. więcej niż rok temu. Jak wynika z danych Priceline.com, portalu do rezerwacji hoteli i przelotów, Las Vegas jest jednym z najpopularniejszych kierunków w 2021 r.

Mają za co grać

Zarząd Kontroli Gier (NGCB) donosi, że 452 kasyna w stanie odnotowały wygrane na poziomie wyższym nawet od tego z wiosny 2019 r. – Myślę, że nikt nie spodziewał się takiego wyniku – powiedział Michael Lawton, przedstawiciel NGCB, tłumacząc, że to dzięki większemu zainteresowaniu ze strony turystów, zniesieniu ograniczeń do 50 proc. w połowie marca oraz wypłatom pandemicznych zapomóg w wysokości 1400 dolarów, jakie Amerykanie otrzymali na początku roku.

Przez pandemiczny paraliż Nevada odnotowała najwyższe w kraju i historii Stanów Zjednoczonych bezrobocie. Większy napływ turystów to nadzieja na gospodarcze odrodzenie się całego stanu, gdzie 25 proc. miejsc pracy znajduje się w sektorze turystycznym.

Do zupełnego otworzenia przygotowuje się też miasto Nowy Jork, amerykańska mekka finansów i kultury. Burmistrz Bill de Blasio zadeklarował, że chce, aby wszystkie restrykcje związane z pandemią zostały zniesione 1 lipca. – To będzie lato miasta Nowy Jork. Wszyscy będziemy się znowu cieszyć miastem, zjadą się do nas goście z innych części kraju – powiedział, przedstawiając optymistyczną wizję powrotu do życia sprzed pandemii.

To potrwa

Jednak w przeciwieństwie do Las Vegas, miasto Nowy Jork, może tak szybko nie zapełnić się turystami, miłośnikami kultury, sportu, życia nocnego oraz pracownikami. Wiele dużych korporacji, które ma swoje siedziby w Nowym Jorku, nie planuje powrotu do biur przed jesienią. Broadway, jedna z kulturalnych perełek miasta, też przed wrześniem nie wróci z pełnymi produkcjami scenicznymi, wynika z oświadczenia Broadway League.

– Zniesienie restrykcji 1 lipca byłoby bardzo pozytywnym krokiem, ale przed nami jeszcze długa droga – powiedział w wywiadzie dla „NYT" Vijay Dandapani, prezes stowarzyszenia hoteli w mieście Nowy Jork. Sektor hotelowy ani w tym, ani w przyszłym roku nie spodziewa się liczby turystów, jaką miasto widziało przed pandemią, a to oni są głównymi klientami m.in. restauracji, teatrów, muzeów oraz manhattańskich sklepów.

Liczba samolotów latających do Nowego Jorku w lipcu ma wciąż pozostać na poziomie o 30 proc. niższym niż w 2019 r. Władze firm transportowych, które pociągami czy autobusami dowoziły miliony ludzi do pracy, szacują, że ich środki transportu zapełnią się jak kiedyś dopiero w 2024 r.

Wygląda na to, że nowojorska gospodarka będzie potrzebowała więcej czasu na odrodzenie. Po roku restrykcji i lockdownów tysiące firm i punktów usługowych, zamknęło się na dobre, likwidując tysiące miejsc pracy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA