fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Andrzej Sośnierz: Problem to zła ochrona zdrowia, a nie celebryci

Andrzej Sośnierz
tv.rp.pl
Epidemia trwa już rok, a my wciąż improwizujemy – uważa Andrzej Sośnierz, lekarz, poseł PiS (Porozumienie).

Czy dobrym pomysłem jest powrót do szkół klas jeden-trzy już 18 stycznia?

Wszystkie decyzje, które powodują znoszenie obostrzeń, są pozytywne, jakkolwiek – ryzykowne. Epidemia to nie tylko problem medyczny, ale również etyczny i gospodarczy. Dzieci ciężko znoszą obostrzenia, ale to, jak będą wykształcone, też jest istotne. Są kraje, które lepiej przechodzą pandemię lub poszły inną drogą, np. Szwecja. My mamy śmiertelność na poziomie 830 na milion, a Szwedzi 940 na milion, to są podobne rezultaty, ale u nas uzyskane dużo większym kosztem. Obostrzenia nie dają dużo większych rezultatów zdrowotnych niż np. droga Szwedów.

Czy otwarcie szkół bez zaszczepienia nauczycieli nie doprowadzi do trzeciej fali pandemii?

Jestem zaskoczony, że testujemy nauczycieli testem genetycznym, który wykrywa tylko aktualnie zakażonych. Należałoby używać testów immunologicznym sprawdzających odporność. Nauczycieli, którzy z wirusem się nie zetknęli, należałoby zaszczepić od razu, a nie kiedyś – w marcu. Epidemia trwa już rok, a my ciągle improwizujemy i podejmujemy dziwne decyzje. To nie nauczyciele są zagrożeniem dla dzieci, a dzieci mogą być nosicielami i być zagrożeniem dla nauczycieli. Sam fakt, że otwieramy szkoły jest dobry, nawet z jakimś ryzykiem, ale można było to przeprowadzić sensowniej.

Czy rektor WUM-u powinien podać się do dymisji za zaszczepienie kilkunastu popularnych osób poza kolejnością?

W listopadzie umarło dwukrotnie więcej ludzi niż analogicznie w latach poprzednich, a my zajmujemy się paroma szczepionkami celebrytów. Martwimy się kilkudziesięcioma szczepionkami, które się nie zmarnowały, a kilkanaście tysięcy osób zmarło, prawdopodobnie w wyniku złego funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej.

Kwestia szczepień artystów to zasłona dymna rządu, żeby przesłonić sprawę niewydolności ochrony zdrowia?

Być może tak. Następna jest kwestia mandatów, które będzie trzeba wlepiać. Będziemy się zajmować mandatami, a są poważniejsze rzeczy, którymi trzeba się zająć.

A co dzieje się z byłym ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim i jak powinno się rozliczyć sprawę z respiratorami?

Ile osób w MZ poleciało za respiratory? A rektora WUM-u chcemy wyrzucić, bo zrobił to, co w całej Polsce się robi – załatwił. Mało kto czegoś nie załatwiał. Ja też załatwiałem i czasem to ratowało ludziom życie, taki mamy system. Zajmijmy się wreszcie rzeczami poważnymi. Nie rozumiem obostrzeń związanych z pobytem na wolnym powietrzu, np. na stokach narciarskich. To są miejsca bezpieczne, z małym kontaktem międzyludzkim. Niebezpieczne jest przede wszystkim przebywanie w zamkniętych pomieszczeniach przez dłuższy czas. Na wolnym powietrzu osoby relatywnie mało się zakażają. Po co my to wszystko mrozimy? Wyjazd synów minister Emilewicz w góry mnie również nie oburza. Nie bądźmy purystami i zostawmy już ten WUM.

Współpraca: Karol Ikonowicz

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA