fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Koronawirus. Nowa Zelandia: Tydzień lockdownu po jednym zakażeniu

Auckland
Adobe Stock
Po wykryciu jednego zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 w Auckland, największym mieście Nowej Zelandii, rząd Jacindy Ardern wprowadził 7-dniowy lockdown, po raz kolejny realizując zasadę "działaj twardo, działaj szybko", która przyniosła Nowej Zelandii sukcesy w walce z epidemią.

Do lockdownu doprowadził przypadek osoby, która była zakażona i nie była izolowana przez tydzień. W weekend informowano o dwóch kolejnych, możliwych zakażeniach koronawirusem, ale do poniedziałku w żadnym z tych przypadków nie potwierdzono COVID-19.

Ardern oświadczyła, że osoba, która doprowadziła do tego, że w 2-milionowym Auckland trzeba wprowadzić lockdown popełniła "wiele błędów". Osoba ta, która miała kontakt z zakażonymi podczas poprzedniego lockdownu odwiedzała miejsca publiczne już po poddaniu się testowi na COVID-19.

- Ludzie robią głupie rzeczy, ale nie wyjdziemy z tego, jeśli będą posuwać się do tego, że nie będą mówić prawdy - stwierdziła Ardern w programie "The AM Show".

Burmistrz Auckland Phil Goff wezwał do tego, by mieszkańcy tego miasta mieli priorytet w czasie szczepień na COVID-19. Auckland, od momentu rozpoczęcia epidemii koronawirusa w Nowej Zelandii, było już czterokrotnie obejmowane lockdownem.

Goff podkreślił, że miasto traci ok. 200 miejsc pracy i ponad 21,7 mln dolarów dziennie w czasie trwania lockdownu.

- Musimy być traktowani priorytetowo w czasie szczepień, aby uniknąć przyszłych lockdownów, chronić miejsca pracy i zarobki i zapewnić, że Auckland może odgrywać swoją rolę we wspieraniu odbudowy gospodarczej kraju - podkreślił burmistrz.

W Nowej Zelandii wykryto jak dotąd nieco ponad 2 tys. zakażeń koronawirusem. Zmarło 26 osób chorych na COVID-19.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA