Reklama

Koronawirus. Włochy: Lekarz zabijał zakażonych, by zwolnić łóżka w szpitalu?

Ordynator oddziału pogotowia w szpitalu Motichiari w Brescii w północnych Włoszech trafił do aresztu domowego podejrzany o podanie śmiertelnej dawki środków znieczulających i rozluźniających napięcie mięśniowe dwóm chorym na COVID-19, którzy trafili do szpitala w marcu - informują włoskie media.
Koronawirus. Włochy: Lekarz zabijał zakażonych, by zwolnić łóżka w szpitalu?

Foto: AFP

arb

Carlo Mosca, jeden z lekarzy walczących na pierwszej linii z epidemią koronawirusa SARS-CoV-2 w czasie uderzenia pierwszej fali epidemii we Włoszech w rozmowie z czerwca mówił, że szpital przyjął w tamtym czasie tak wielu pacjentów, iż był zmuszony zmienić stołówkę w salę dla chorych z 30 łóżkami.

- Każda zmiana była bitwą o ratowanie tak wielu żyć, jak to możliwe - mówił wtedy Mosca cytowany obecnie przez "La Repubblica".

Śledztwo ws. zgonów na oddziale Moski rozpoczęło się po dokonaniu analizy statystycznej zgonów na oddziale pogotowia w szpitalu Motichiari w porównaniu do zgonów na innych takich oddziałach w szpitalach w regionie.

Zgony na oddziale Moski miały miejsce krótko po przyjęciu pacjentów do szpitala. Śledczy przyjrzeli się bliżej pięciu takim przypadkom.

Analiza przypadków wykazała, że u zmarłych dochodziło do gwałtownego pogorszenia się stanu zdrowia. Śledczy oskarżyli lekarza o podawanie pacjentom śmiertelnej dawki leków znieczulających i rozluźniających napięcie mięśniowe, krótko po przyjęciu pacjentów na oddział bez jednoczesnego zaintubowania ich. Prowadziło to do nagłego pogorszeniu stanu zdrowia i zgonu.

Reklama
Reklama

W przypadku trzech zmarłych dokonano autopsji - w dwóch przypadkach znaleziono ślady leków wykorzystywanych przy intubowaniu i znieczulaniu. W dokumentacji medycznej tych pacjentów nie było jednak śladów podania im takich leków.

Sędzia rozpatrujący akt oskarżenia umieścił lekarza w areszcie domowym obawiając się, że znów mógłby dopuścić się przestępstwa lub próbować zacierać ślady.

Po tym jak doszło do autopsji lekarz miał zebrać współpracowników i próbować ustalić z nimi wspólną wersję zdarzeń, "nalegając nawet na składanie fałszywych zeznań".

W rozmowie na WhatsAppie dwie pielęgniarki ze szpitala stwierdziły, że Mosca dopuszczał się zabójstw, aby zwolnić łóżka w szpitalu - podaje "Il Giorno".

- Nie zabiję ich, ponieważ on chce zwolnić łóżka - mówi jedna pytając koleżankę czy Mosca nakazał jej "podać leki bez intubowania pacjentów".

Sam lekarz twierdzi, że jest "całkowicie niewinny".

Świat
Zakładnicy Izraela. Czy Biały Dom stracił kontrolę nad państwem?
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Centra danych to kwestia całego ekosystemu
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1486
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1485
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1484
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama