fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Hołownia: Ludzie dostają białej gorączki. Trudno się dziwić

Szymon Hołownia
Fotorzepa, Jakub Czermiński
- To, jak rząd w nieudolny sposób próbuje kompensować Polakom skutki epidemii to farsa - ocenił w Polsat News lider ruchu Polska 2050 Szymon Hołownia.

Ograniczenia praw obywatelskich i możliwości prowadzenia działalności gospodarczej, wprowadzone przez rząd Mateusza Morawieckiego w związku z koronawirusem SARS-CoV-2 będą obowiązywać co najmniej do końca stycznia - poinformował w poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Według nieoficjalnych informacji Polsat News, właściciele zamkniętych branż usłyszeli, że obostrzenia mogą obowiązywać do kwietnia.

- Każdą decyzję można próbować zrozumieć, jeżeli jest w jakiś sposób uzasadniona, jeżeli jest w spójny, sensowny sposób przedstawiona - komentował w Polsat News lider ruchu Polska 2050 Szymon Hołownia.

Czytaj także:
Dworczyk: Jeszcze w tym roku zapanujemy nad wirusem

- Jak mamy wierzyć w kolejne zapewnienia, które rząd przedstawia czy w kolejne regulacje, które już zupełnie, mówiąc kolokwialnym językiem, na pałę wprowadza przy pomocy konferencji prasowych i często rozporządzeń, które nie mają żadnego umocowania w porządku konstytucyjnym? - pytał.

Zaznaczył, że według rządowych danych na temat liczby zakażeń koronawirusem oraz wcześniejszych informacji przedstawianych przez rząd, jeśli chodzi o restrykcje epidemiczne Polska powinna być w tzw. strefie żółtej.

Zdaniem Hołowni, rząd powinien skupić się na tym, by działać w ramach porządku konstytucyjnego oraz by "jak najszybciej i najskuteczniej prowadzić program szczepień".

Część przedsiębiorców zapowiada, że mimo formalnie obowiązujących zakazów wróci do prowadzenia zamkniętych przez rząd działalności. - To dramatyczna sytuacja. Ci ludzie nie mówią tego dlatego, że mają taki kaprys, tylko dlatego, że tracą środki do życia - ocenił Szymon Hołownia. Jego zdaniem, to recenzja skuteczności państwa jeżeli chodzi o kompensowanie skutków epidemii. - Tyle było tych tarcz z kolejnymi numerami, a ludzie są postawieni w takiej sytuacji - dodał.

Według Szymona Hołowni, w Polsce ludzie "zostali tak naprawdę postawieni pod ścianą i pokazują rządowi rozpacz". Były kandydat na prezydenta krytykował fakt, że w budżecie państwa znajdują się pieniądze na wspieranie TVP czy rekompensaty dla Poczty Polskiej w związku z majowymi wyborami korespondencyjnymi, które ostatecznie się nie odbyły.

Hołownia skrytykował plan wsparcia gmin górskich. - Ok. 5 mln na jedną gminę. Co to jest w skali potrzeb, które dzisiaj są? To jest farsa, to, jak rząd w nieudolny sposób próbuje kompensować Polakom skutki epidemii - ocenił.

- Trudno dziwić się ludziom, że dostają białej gorączki i są w stanie zaryzykować wszystko, mówiąc: jeżeli jeszcze potrzymacie to 3 czy 4 czy 5 tygodni, z takim pakietem osłonowym, to my tego nie wytrzymamy - stwierdził Hołownia.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA