fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Prof. Simon z Kołobrzegu: To, co się tu dzieje, to dramat

fot. mat. pras.
- Gdy zakładam maseczkę, większość turystów patrzy na mnie jak na dziwaka - powiedział prof. Krzysztof Simon, relacjonując zachowanie urlopowiczów w Kołobrzegu.

Liczba potwierdzonych wynikami badań przypadków koronawirusa w Polsce wzrosła do 47 469 - podało Ministerstwo Zdrowia, informując w poniedziałek o 575 nowych zakażeniach i śmierci jednej osoby, u której stwierdzono SARS-CoV-2. Liczba ofiar epidemii w Polsce wynosi 1 732.

Najnowsze dane mówią, że z powodu zakażenia nowym koronawirusem SARS-CoV-2 hospitalizowanych jest w Polsce 1 841 osób - to więcej niż dzień wcześniej (o 6) i niż przed tygodniem (o 216). 74 osoby wymagają respiratora.

Minister zdrowia zapowiedział, że w tym tygodniu ruszą kontrole zasłaniania twarzy przez personel i klientów sklepów. Na antenie radiowej Jedynki Łukasz Szumowski zadeklarował także zmianę dotyczącą przyjęć weselnych. Z kolei rzecznik rządu Piotr Mueller powiedział w TVN24, że rząd przygotowuje zmiany legislacyjne, „aby w rozporządzeniach poszczególnych, być może w ustawach również, dokonać kilku korekt, które umożliwiają regionalizację" obostrzeń dotyczących epidemii "na wielu poziomach”. W tym kontekście Piotr Mueller wspomniał o limicie osób mogących jednocześnie przebywać np. w sklepie czy restauracji i sankcjach w tym zakresie oraz o regionalizacji funkcjonowania szkół, „bo to wariant, który jest brany pod uwagę”.

Rzecznik poinformował również, że rozważana jest zmiana przepisów tak, aby osoby nienoszące maseczek ochronnych z powodu deklarowanych przez siebie problemów z oddychaniem nosiła inny przedmiot zasłaniający nos i usta, np. przyłbicę ochronną. - To jeden z wariantów, który rozważamy - dodał.

Prof. Krzysztof Simon, znany wrocławski zakaźnik, który przebywa na urlopie w Kołobrzegu, stwierdził tymczasem, że jest przerażony tym, jak zachowują się turyści. - To co się tu dzieje, to dramat. To brak szacunku dla innych i egoizm. Póki tak będzie nigdy nie damy sobie rady z epidemią - powiedział w rozmowie z portalem GazetaWroclawska.pl. Jak relacjonował, „na nadmorskich promenadach nikt nie nosi maseczek, a restauracje, smażalnie i kluby pełne są ludzi, którzy nie przestrzegają jakichkolwiek norm sanitarnych” - czytamy na portalu.

- W hotelach może jeszcze ludzie noszą maseczki, ale też nie wszyscy. Gdy sam zakładam maseczkę, większość turystów patrzy na mnie jak na dziwaka - dodał kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

- Tu gdzie jestem, jakieś 40 procent gości to turyści z zagranicy. Oni to już w ogóle nie przestrzegają żadnych norm i zasad - ocenił prof. Simon.

Źródło: rp.pl/ gazetawroclawska.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA