fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Śląskie: Ministerstwo jedno, sanepid co innego. Rozbieżność na 1,1 tys. zakażeń

Fotorzepa/ Robert Gardziński
Różnica między liczbą nowych zakażeń, podawaną przez Ministerstwo Zdrowia, a wyliczeniami śląskiego sanepidu znacznie się różnią - informuje Onet. Sprawę bada Główny Inspektorat Sanitarny.

Statystyki resortu zdrowia i sanepidu dotyczące koronawirusa w województwie śląskim są rozbieżne. Ministerstwo w codziennie publikowanych raportach podaje niższe liczby nowych zakażeń, niż informują powiatowe stacje. Według szacunków MZ łącznie od początku epidemii na Śląsku zdiagnozowano blisko 13 748 tys. zakażeń, w tym połowę u górników. Tymczasem według wyliczeń sanepidu przypadków koronawirusa jest więcej - do piątku rozbieżność wynosiła prawie 1,1 tys. zakażonych.

„Dla przykładu, 18 czerwca ministerstwo poinformowało, że nowych przypadków koronawirusa w woj. śląskim było 88, podczas gdy suma podana przez powiatowe stacje wyniosła 279. Z kolei 21 czerwca ministerstwo przekazało, że w Śląskiem jest 128 nowych zachorowań, tymczasem w powiatach odnotowano ich 230. Statystyki z lokalnych stacji nijak się więc miały do tego, o czym w piątek, 19 czerwca, mówił minister aktywów państwowych Jacek Sasin, kiedy przekonywał, że sytuacja na Śląsku została opanowana” - czytamy w Onecie.

Od wtorku trwa kontrola Głównego Inspektora Sanitarnego w tej sprawie. - Po kontroli przedstawimy informacje - zapowiedziała Beata Kempa, rzeczniczka śląskiego Sanepidu.

- Ktoś, kto pracuje z liczbami wie, że jak coś się nie zgadza, to trzeba to sprawdzić - zauważył Piotr Marecki, rektor Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Bielsku-Białej. Uczelnia stworzyła stronę internetową z mapą, wykresami i sumą wszystkich potwierdzonych zakażeń koronawirusem na Śląsku. Według niej zakażeń na Śląsku zanotowano dotąd 14 843.

- Kilka przypadków różnicy  może się zdarzać. Jednak trzy tygodnie temu, przed wyborami, sytuacja była taka, że z danych powiatowych sanepidów wynikało, że przybywa dziennie 180-230 przypadków, a ministerstwo raportowało ich 100. To zjawisko, które się powtarzało - tłumaczył prof. Marecki.

Więcej w Onecie.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA