Prezydent Białorusi zagrał w hokeja i stwierdził, że to "najlepsze lekarstwo antywirusowe". - Lepiej umrzeć stojąc, niż żyć na kolanach - odparł zapytany o grę w hokeja w czasach epidemii koronawirusa.
Mimo braku reakcji ze strony władz, prywatna szkoła w Mińsku wprowadziła zdalny tryb nauczania, ponieważ pomysł ten poparła większość rodziców.
- Monitorowaliśmy sytuację za granicą i wygląda na to, że bardziej odpowiedzialne byłoby zorganizowanie nauczania na odległość - powiedziała nauczycielka Jewgienia Guszczina.
- Jeśli trzeba wybrać między zagrożeniem dla zdrowia a ryzykiem niedostatecznej edukacji, to ja wybieram zdrowie - dodała.
Na podobny krok zdecydowali się również inni mieszkańcy kraju. Część kin, kawiarni i restauracji nie pracuje. Liczba pasażerów metra w stolicy spadła o jedną czwartą.
- Dziś na Białorusi mamy do czynienia z paradoksalną sytuacją, w której społeczeństwo robi o wiele więcej niż władze - mówi Andriej Dmitriew, szef grupy "Powiedz prawdę", która wzywa władze do większej otwartości.
- Społeczeństwo nie ufa dziś państwu. Całkowity brak informacji zmobilizuje ludzi do własnych działań - dodaje.
