Parlamentarzysta Ali Motahhori wezwał do ukarania osób, które szturmowały drzwi zamkniętej świątyni podkreślając, że ich działanie było zagrożeniem dla zdrowia publicznego, a także było aktem zniesławienia islamu.

Na początku epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 w Iranie władze kraju były krytykowane za to, że nie zamknęły świątyni w Kom, która jest odwiedzana co roku przez miliony pielgrzymów.

Opiekun świątyni, ajatollah Mohammed Saeedi mówił wówczas, że świątynia powinna być otwarta jako "dom uzdrowień" a ludzie "powinni być zachęcani do przychodzenia do niej".

Od tego czasu Iran - obok Włoch - stał się największym obecnie ogniskiem koronawirusa na świecie. W kraju tym wykryto 14991 przypadków zakażenia wirusem, 853 osoby zmarły.