W ubiegłym roku Stany Zjednoczone i Korea Południowa odwołały wspólne ćwiczenia powietrzne Vigilant Ace. Miało to pomóc w rozmowach z Koreą Północną.
Rzecznik Pentagonu David Eastburn powiedział w tym tygodniu, że Stany Zjednoczone "nie mają zamiaru odwołać wspólnych ćwiczeń" w tym roku.
Korea Północna uważa, że zapowiedź ta jest równoznaczna z "deklaracją konfrontacji", która może zagrozić procesowi dyplomatycznemu.
- Wielokrotnie podkreślaliśmy, że wspólne ćwiczenia wojskowe zmuszą nas do ponownego rozważenia ważnych kroków, które już podjęliśmy - powiedział Kwon Jong Gun z ministerstwa spraw zagranicznych Korei Północnej.
- Nasza cierpliwość sięga limitu - dodał w rozmowie z agencją KCNA.
Kwon był członkiem delegacji Korei Północnej podczas rozmów z USA w Szwecji w zeszłym miesiącu. Pjongjang zakończył rozmowy obwiniając Waszyngton o brak nowych rozwiązań.
Negocjacje stanęły w martwym punkcie od czasu szczytu w Hanoi. Donald Trump nie zgodził się wówczas na złagodzenie sankcji nałożonych na Koreę Północną.
Od tego czasu Pjongjang przeprowadził serię testów pocisków rakietowych.