W bazę, położoną w prowincji Al-Chardż, na południe od stolicy Arabii Saudyjskiej Rijadu trafił co najmniej jeden pocisk, a także kilka dronów. „Wall Street Journal” napisał, że w chwili ataku poszkodowani żołnierze przebywali w budynku na terenie bazy.
W wyniku ataku poważnie uszkodzone zostały co najmniej dwa samoloty do tankowania w powietrzu KC-135.
Atak, do którego doszło w piątek, jest drugim uderzeniem w bazę Prince Sultan od początku trwającej od 28 lutego wojny z Izraela i USA Iranem. W poprzednim uszkodzonych zostało pięć latających cystern KC-135.
Władze Arabii Saudyjskiej poinformowały natomiast, że rakieta balistyczna wymierzona w Rijad została przechwycona i zniszczona w locie. Ministerstwo Obrony Zjednoczonych Emiratów Arabskich również wydało alerty dotyczące rakiet balistycznych i dronów zmierzających w kierunku kraju.
Baza Prince Sultan
Baza lotnicza Prince Sultan znajduje się w Al Kharj, około 80 km na południe od stolicy Arabii Saudyjskiej, na wysokości 503 m n.p.m. Posiada dwa pasy startowe oznaczone 17L/R/35L/R o powierzchni asfaltowej o wymiarach 4000 na 45 metrów.
Czytaj więcej
Iran wystrzelił serię rakiet w kierunku Izraela oraz amerykańskich baz wojskowych na Bliskim Wschodzie, określając wcześniejsze naloty na irańskie...
W ciągu dekady po operacji Pustynna Burza stacjonowało w niej ponad 4500 żołnierzy amerykańskich i nieujawniona liczba samolotów.
Saudyjska baza jest duża i posiada rozległe zaplecze do lądowania i magazynowania samolotów, a amerykańska enklawa znajduje się wewnątrz znacznie większej bazy Królewskich Saudyjskich Sił Powietrznych.
Mija miesiąc od wybuchu wojny Izraela i USA z Iranem
Wojna Izraela i USA przeciwko Iranowi trwa od 28 lutego. Jednym ze skutków konfliktu jest ustanowiona przez Iran blokada cieśniny Ormuz, przez którą przepływa m.in. około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej. W jej efekcie w ostatnich tygodniach ceny surowca gwałtownie wzrosły na całym świecie.
Według danych, które przekazało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), w trakcie konfliktu rany odniosło ponad 300 amerykańskich żołnierzy, a 13 zginęło. Większość z rannych odniosła lekkie obrażenia i wróciła do służby.
Więcej informacji wkrótce...
Ataki na Bliskim Wschodzie