Reklama

Snajper zastrzelił pielęgniarkę. "Jej bronią była kamizelka"

21-letnia palestyńska Razan al-Najjar zginęła od kuli izraelskiego snajpera w czasie piątkowych protestów na granicy Izraela i Strefa Gazy. Kobieta zginęła zaledwie kilkaset metrów od swojego domu w Chan Junus. W sobotnim pogrzebie dziewczyny wzięły udział tysiące Palestyńczyków - informuje CNN.

Aktualizacja: 04.06.2018 10:30 Publikacja: 04.06.2018 06:23

Snajper zastrzelił pielęgniarkę. "Jej bronią była kamizelka"

Foto: AFP

arb

Rodzinny dom 21-latki jest obecnie otoczony plakatami, na których widać uśmiechającą się Razan al-Najjar.

Matka dziewczyny, w rozmowie z CNN podkreśla, że jej córka pomagała rannym od momentu rozpoczęcia protestów na granicy Izraela i Strefy Gazy 30 marca.

- Bałam się o nią, ale Razan mówiła nam, że się nie boi, że czuje się zobowiązana do niesienia pomocy i że nosi kamizelkę wskazującą na to, że jest członkiem służb medycznych - mówiła Sabreen al-Najjar w rozmowie z amerykańską telewizją.

- Była drobna, ale była silna. Jej jedyną bronią była kamizelka ratownika medycznego - dodała.

Rodzice 21-latki wspominają, że za każdym razem mówiła im, iż kamizelka ją ochroni przed snajperami. - Bóg jest ze mną, nie boję się - dodawała.

Reklama
Reklama

Razan al-Najjar jest drugim pracownikiem służb medycznych, którzy zginęli w trakcie trwających od 30 marca protestów (200 członków służb medycznych zostało rannych). Łącznie od początku protestów na granicy zginęło ponad 100 Palestyńczyków - większość z nich w wyniku ran postrzałowych zadanych im przez izraelskich żołnierzy używających ostrej amunicji przeciwko demonstrantom.

Izraelska armia zapewnia, że prowadzi śledztwo w sprawie 21-latki. "Izraelskie siły zbrojne nieustannie pracują nad wyciąganiem lekcji z operacyjnych działań i redukowaniem liczby ofiar w rejonie ogrodzenia na granicy Strefy Gazy" - brzmi komunikat armii Izraela.

- Chcę sprawiedliwości dla Razan - odpowiadała CNN matka dziewczyny, pokazując gazowy opatrunek z kieszeni kamizelki medycznej jej córki. - To jest jej broń! Chcę, żeby świat wiedział, że to była broń Razan al-Najjar - dodawała.

Rami Abu Jazzar, pracownik służb medycznych, który pracował z Razan wspominał, że tuż przed śmiercią dziewczyna ruszyła z pomocą mężczyźnie, który wzywał pomocy tuż przy ogrodzeniu. - Ludzie ucierpieli z powodu użycia gazu łzawiącego. Razan podbiegła do niego - relacjonował. Wtedy dosięgła ją kula izraelskiego snajpera.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama