Czy po wyborze na szefa Komitetu Obrony Demokracji na Mazowszu Mateusz Kijowski dostał gratulacje z Nowogrodzkiej? - Nie dostałem. Wynik wyborów oceniam za spory sukces. Nie tylko mój własne, ale także całego KOD-u - powiedział Kijowski.
- Myślę, że ten wynik wpłynie na moje szanse w wyborach na szefa KOD-u. To niewątpliwie jest ustalona pozycja w drodze demokratycznych wyborów. Mazowsze to nasz największy region. Ponad 1/5 członków ruchu mieszka na Mazowszu - dodał.
Jaki jest program dla Komitetu Obrony Demokracji? - Nad tym będziemy pracować. Po pierwsze chcę utrwalenia tego ruchu, jako ruchu oddolnego, gdzie ludzie mogą działać na poziomie lokalnym i ich siła jest bardzo duża - mówił Kijowski.
- To nie ma być wojsko, to ma być ruch społeczny, w którym ludzie wykazują się swoją inicjatywą i tam się angażują w działaniach. Tematy są znane. Walczymy o demokrację. Myślimy nad zmianą nazwy na "Komitet Odbudowy Demokracji", bo tej demokracji jest coraz mniej w naszym otoczeniu - ocenił lider KOD.
Kijowski zapowiedział, że KOD będzie maszerował w sprawie powiększenia Warszawy o dodatkowe 32 gminy. Pomysł Prawa i Sprawiedliwości nazwał "dramatycznym". - 11 lutego pójdziemy spod Ratusza pod Pałac Prezydencki - ogłosił.
KOD będzie organizował demonstracje w obronie sędziów? - Już są organizowane w różnych miejscach pikiety pod sądami. Będziemy też organizować ogólnopolskie akcje. Nie rozmawialiśmy z przedstawicielami środowisk sędziowskich, bo ich zasadą jest niezależność. Przez wiele miesięcy protestowaliśmy w obronie Trybunału Konstytucyjnego nie utrzymując kontaktów z sędziami tego trybunału - skomentował Kijowski.
W przyszłym tygodniu do Polski wróci Lech Wałęsa i będzie mógł skomentować stawiane mu zarzuty. Czy Komitet Obrony Demokracji będzie wspierał Lecha Wałęsę? - Od zawsze go wspieraliśmy, ujawnienie tych informacji to nic nowego. Dokumenty z domu Czesława Kiszczaka to materiały, o których mówiło się od dawna. Nie ma dla mnie znaczenia, czy Lech Wałęsa to TW "Bolek". Wałęsę cenimy za to co zrobił w latach 80. Nic tego nie zmieni - odpowiedział gość programu.
Jacek Nizinkiewicz zapytał, czy Mateusz Kijowski nie ma wrażenia, że swoim nazwiskiem szkodzi Komitetowi? - Nie mam takiego wrażenia. Potwierdzili to wyborcy na Mazowszu - odpowiedział.