fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Na narty do centrum handlowego

Fotorzepa/ Marian Zubrzycki
Rozwiązania przestrzenne nowych centrów handlowych mają być na tyle elastyczne, by umożliwiać ciągłe zmiany przeznaczenia.

44 proc. pieniędzy przeznaczonych na świąteczne prezenty Polacy deklarowali zostawić w tym roku w sklepach internetowych - podaje Deloitte. W 2016 roku 50 proc. polskich internautów kupowało online, w 2017 roku - 54 proc. (ok.15 mln osób). Wartość rynku e-commerce w 2017 roku sięgnęła 40 mld zł, dla 2018 roku szacunki ekspertów mówiły o 45-50 mld zł. (Badanie „E-commerce w Polsce 2018" zrealizowane przez Gemius dla e-Commerce Polska). Na zakupy online przypada tylko 7,7 proc. ogółu wydatków Polaków na towary i usługi, w Wielkiej Brytanii jest to aż 14,5 proc. E-commerce odpowiada w Polsce za 1,65 proc. PKB. W Wielkiej Brytanii - za 7,9 proc. (Ecommerce Europe, European Commerce Report 2018 Edition). W 2017 roku Polska zanotowała 6,7-proc. wzrost obrotu sklepów stacjonarnych (przy średniej UE 1.8 proc.) W 2018 roku przewidywany jest wzrost o kolejne 5,6 proc. i to pomimo zakazu handlu w niedzielę. (GfK, European Retail in 2018).

Sytuację na rynku handlowym komentuje Agnieszka Pytlas, partner zarządzający kancelarii Magnusson, Tokaj i Partnerzy:

Jak pokazują wszystkie statystyki, nieustanny rozwój zakupów internetowych jest faktem. Jeszcze 15 lat temu sprzedaż detaliczna online w Polsce była była nowością, teraz jest warta ponad 40 mld i rok do roku rośnie w tempie dwucyfrowym. W tym samym okresie bardzo wzrosła również wielkość powierzchni handlowej w Polsce i rozrosła się do 14 mln mkw. powierzchni handlowej. Z doświadczeń wielu naszych klientów, z którymi współpracujemy w ramach praktyki retail a którzy łączą prowadzenie działalność zarówno w formie tradycyjnych sklepów jaki i online, wynika, że konsumenci nadal chętnie wybierają zakupy w tradycyjnych sklepach.

Okazuje się, że sprzedaż tradycyjna i online mogą mocno na siebie wpływać i to w pozytywnym sensie: sprzedawcy detaliczni zwiększają sprzedaż przez Internet, wykorzystując swoją fizyczną przestrzeń do budowania wizerunku marki i często jako wystawę sklepową, a także pragmatycznie do obsługi zamówień internetowych.

Z kolei marki internetowe odkrywają, że "fizyczny" handel detaliczny jest bardziej opłacalną drogą do dotarcia do klientów i tworzą miejsca, gdzie handel w tradycyjnym rozumieniu sklepów stacjonarnych łączy się z możliwościami Internetu, multimediami, cyfrowym dostępem do szerokiego wyboru towarów.

W ślad za tymi zmianami, którym już ogólnie nadano wspólne określenie handlu przyszłości próbuje nadążać system prawny Unii Europejskiej w ramach programu Nowy Ład dla Konsumentów, który zgodnie z ideą Komisji Europejskiej ma zagwarantować, że wszyscy europejscy konsumenci będą mogli w pełni korzystać z przysługujących im praw oraz dopasowania tych praw do ery cyfrowej.

Zgodnie z komunikatem Komisji Europejskiej z ubiegłego roku, dzięki nadchodzącym propozycjom zostanie zagwarantowane, że prawa te staną się rzeczywistością online i offline. Zdaniem komisji, przepisy konsumenckie UE przyczyniły się do zwiększenia zaufania konsumentów: w 2016 r. prawie sześciu na dziesięciu konsumentów (58 proc.) uważało, że są dobrze chronieni podczas dokonywania zakupów przez internet z innego państwa członkowskiego, w porównaniu do zaledwie jednego na dziesięciu (10 proc.) w 2003 r. Siedmiu na dziesięciu klientów stwierdziło, że skorzystało z prawa do bezpłatnej minimalnej dwuletniej gwarancji na towary.

Z doświadczeń z rynku handlu detalicznego w Wielkiej Brytanii czy Stanów Zjednoczonych wynika, że paradoksalnie przyszłość handlu detalicznego nie będzie polegać na sprzedaży, ale na tworzeniu miejsc wyjątkowych, które mają wzbudzić pozytywne emocje związane z zakupami, być przede wszystkim miejscem spotkań, spędzania wolnego czasu i rozrywki, a rozwiązania przestrzenne nowych centrów handlowych mają być na tyle elastyczne by umożliwiać ciągłe zmiany przeznaczenia.

Przykładem mogą być gigantyczne amerykańskie galerie handlowe typu American Dream, które w swojej ofercie proponują sztuczne stoki narciarskie i parki wodne. Handel detaliczny, we wszystkich swoich wielokanałowych formach, musi ewoluować, aby przetrwać, ale mam nadzieję, że jego przyszłością nie będą gigantyczne parki rozrywki w wydaniu amerykańskim.

O tym, jak ważne jest tworzenie pozytywnych emocji i doświadczeń zakupowych można dyskutować na przykładzie działalności i przyczyn upadku znanej sieci Toys "R" Us, oferującej zabawki głównie w Stanach Zjednoczonych, która w tym roku zakończyła swoją działalność po ponad 70 latach działalności. Sklep z zabawkami przypominający halę magazynową, bez specjalnych ułatwień w wyszukiwaniu konkretnych produktów i ich przetestowaniu nie miał szans w zestawieniu ze sprzedażą internetową, oferującą ten sam produkt w lepszej cenie z dostawą wprost do domu.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA