Komercyjne

Perła krakowskiej architektury do kupienia

Kamienica Margrabska to miejsce o bogatej historii.
materiały prasowe
Bank Pekao sprzedaje zabytkową kamienicę Margrabską.

Cena wywoławcza kamienicy Margrabskiej u zbiegu ul. Floriańskiej i Rynku Głównego, w bezpośrednim sąsiedztwie bazyliki Mariackiej w Krakowie, to 55 mln zł. Chętnego na jeden z najstarszych murowanych miejskich obiektów szuka Bank Pekao. Ta sprzedaż może być transakcją roku na rynku nieruchomości w Krakowie.

Hotel i biura

– Restrukturyzujemy portfel nieruchomości banku, dlatego sukcesywnie wystawiamy na sprzedaż budynki w różnych miastach – mówi Antoni Malec, dyrektor departamentu restrukturyzacji nieruchomości w Banku Pekao.

– Kamienica Margrabska to prawdziwa perełka architektoniczna w naszym portfolio. Ze względu na lokalizację i stan techniczny liczymy na zainteresowanie profesjonalnych inwestorów hotelowych lub realizujących butikowe projekty biurowe. Bank rozważa kontynuowanie działalności biznesowej w nieruchomości, dlatego nie wykluczamy podjęcia rozmów z nowym właścicielem w sprawie wynajmu biur – zapowiada. Warunki ewentualnego wynajmu zostaną uzgodnione na późniejszym etapie.

Stan techniczny kamienicy jest dobry. Obiekt przeszedł renowację dziesięć lat temu. Przedstawiciele banku zapewniają, że przy wyborze nabywcy zwrócą uwagę na jego plany.

Budynek składa się z jednej kondygnacji podziemnej i czterech nadziemnych. Parter pełni funkcję handlowo-usługową, pierwsze i drugie piętro zajmują pomieszczenia biurowe. Ostatnia kondygnacja – poddasze o funkcji mieszkalnej – jest nieużytkowana. Zgodnie z planem miejscowym kamienica jest objęta pełną ochroną konserwatorską.

Bartosz Turek, ekspert Open Finance, nie ma wątpliwości, że oferta jest warta rozważenia. – Zadbane kamienice nieczęsto trafiają na rynek – mówi. – Wiele zależy od tego, w jaki sposób inwestor będzie mógł użytkować budynek, czy utrzyma dotychczasowe funkcje, czy wprowadzi nowe, urządzając np. pokoje hotelowe czy akademik. Z punktu widzenia potencjalnego nabywcy kluczowa jest jednak rentowność netto inwestycji, czy będzie to 5, 7, czy może 9 proc. Wydaje się, że 7 proc. w przypadku takich nieruchomości to atrakcyjna stopa zwrotu.

Wygrywa adresem

Marcin Kijowski, ekspert firmy Nowodworski Estate z Krakowa, podkreśla, że na kamienicach można zarobić, i to sporo. – Problem w tym, że coraz trudniej kupić obiekt do remontu, który po gruntownej restauracji można z dużym zyskiem odsprzedać czy wynająć, np. na luksusowe apartamenty – mówi.

– Zabytkowa kamienica Margrabska taki remont przeszła już kilka lat temu. Dziś to prawdziwa perełka krakowskiego Rynku Głównego, więc o duży i szybki zysk raczej będzie trudno. Ale nowy właściciel może wykorzystać kamienicę jako ekskluzywny dom handlowy, który będzie reprezentantem marki. Wygra prestiżową lokalizacją. Niezależnie od planów inwestor musi myśleć długofalowo. Na zysk, po dostosowaniu obiektu do nowych potrzeb, będzie musiał trochę poczekać – uważa Kijowski.

Dodaje, że kamienice to świetny interes. – Tyle że w Krakowie, na Starym Mieście czy Kazimierzu, prawie nikt ich nie chce sprzedać. A jeśli już, to po kosmicznych cenach – zauważa. – Można ich jeszcze poszukać w miejscach mniej oczywistych, bo stary Kraków to nie tylko oblegane przez turystów centrum czy dawna żydowska dzielnica. Ciekawe – także pod względem inwestycyjnym – kamienice znaleźć można też na Starych Dębnikach czy Podgórzu. Zdarzają się tu jeszcze budynki dawno nieremontowane, ale z potencjałem. Po gruntownym remoncie, przebudowie i dostosowaniu do nowych funkcji mogą zabłysnąć dawnym blaskiem, a nowym właścicielom przynieść spory zysk. Zawsze trzeba jednak pamiętać, że stare kamienice ukrywają w sobie sporo pułapek, a remont może być bardzo kosztowny. To raczej inwestycja dla tych, którzy mają sporo wolnego kapitału.

Kamienica Margrabska to miejsce z bogatą historią. Pierwszy obiekt powstał w tym miejscu w drugiej połowie XIII w. Był własnością wójta sandomierskiego Witka.

Działalność bankowa w budynku jest prowadzona od 1989 r. Najpierw był to Narodowy Bank Polski, później Bank Przemysłowo-Handlowy, a od 2007 roku – Bank Pekao.

W tym budynku Adam Piasecki otworzył sklep firmowy. Był on właścicielem pierwszej w mieście fabryki czekolady, która istnieje do dzisiaj pod nazwą Wawel. Dawna cukiernia Piaseckiego została zamieniona w Kawiarnię Bankową, która działa do dziś.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL