fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Galerie handlowe będą potrzebne

materiały prasowe
Dobrze zaprojektowane centra, z szeroką i różnorodną ofertą, jak najbardziej mają przyszłość – ocenia Tomasz Trzósło, prezes EPP.
EPP to właściciel największego portfela nieruchomości handlowych w Polsce. „Nie wiem, czy to będzie siedem miesięcy, czy lat, ale galerie handlowe na pewno znikną. Klienci zaczną odwiedzać lokale przy ulicy" – powiedział niedawno twórca 4F. Czy waszą branżę czeka rychły koniec?
Zdecydowanie wierzę w długoterminowe zapotrzebowanie na fizyczną obecność placówek handlowych uzupełniających ofertę online. W Polsce mamy bardzo niewiele ulic handlowych, nie wspominając o sprzyjającej im pogodzie. Uważam, że dobrze zaprojektowane galerie – ze swoją szeroką i różnorodną ofertą – mają przyszłość w długim terminie. Jako cel dla EPP stawiam to, by za rok, dwa ponownie pojawiały się opinie, że obecność w galeriach jest długofalowo istotna. To oczywiście wymaga od nas spokojnej, organicznej pracy nad ofertą.
Jak przebiegała odbudowa odwiedzalności waszych galerii i obrotów waszych najemców po lockdownie? Czy widać zmiany w związku z obecną drugą falą zachorowań?
Od początku maja do końca września obserwowaliśmy stopniowy wzrost odwiedzin i obrotów, wraz z poprawiającą się gospodarką i rosnącym poczuciem bezpieczeństwa. Trend się zatrzymał przy ostatnim bardzo dużym wzroście zakażeń, co jest naturalne i zrozumiałe.
Naszym zadaniem jest zapewnienie poczucia bezpieczeństwa u odwiedzających i najemców. Świadomość wagi procesów związanych z bezpieczeństwem jest bardzo duża w branży.
Jak wyglądają „cyferki"?
W maju, kiedy wychodziliśmy z lockdownu, średnia odwiedzalność wynosiła poniżej 50 proc. rok do roku, by we wrześniu osiągnąć 85 proc. W październiku mamy spadek poniżej 80 proc. Liczymy się z tym, że wskaźnik jeszcze spadnie, jeśli będzie przybywać zakażeń. Wskaźnik nie jest tak niski jak w maju, co oznacza, że ludzie w centrach czują się mimo wszystko bezpiecznie.
O ile odwiedzalność mierzymy niemal w czasie rzeczywistym, o tyle obroty najemców z pewnym opóźnieniem. W sierpniu wynosiły ponad 90 proc., podczas gdy odwiedzalność 80 proc. Ludzi przychodzi mniej, ale kupują trochę więcej. W związku z obecną sytuacją obroty pewnie spadną, dokładne dane będziemy znać bliżej końca listopada.
Należy przywrócić niedziele handlowe?
Warto się nad tym pochylić, pomogłoby to rozłożyć ruch na siedem dni, a tym samym zwiększyć bezpieczeństwo. Pomogłoby to również najemcom w generowaniu obrotów.
—więcej o sytuacji w branży >N2
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA