fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Polskie biura i magazyny to hit

Warszawski biurowiec Wola Retro ma już pozwolenie na użytkowanie
materiały prasowe
Kapitał płynął do nas z USA, Afryki Południowej, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Dziś bardzo aktywni są inwestorzy z Azji.
Perspektywy dla rynku nieruchomości w Polsce są bardzo dobre – podkreśla Michał Stępień, ekspert działu doradztwa inwestycyjnego w firmie doradczej Savills. – Polska gospodarka od lat notuje wzrost PKB o ok. 2 pkt proc. powyżej średniej unijnej, co napędza również rynek nieruchomości. Relatywnie wysokie nasycenie mamy w sektorze handlowym, który poza tym przechodzi ogromną metamorfozę wynikającą ze zmian demograficznych i wpływu nowoczesnych technologii, głównie mobilnych, na nasze życie, w tym zwyczaje zakupowe – podkreśla.
Na rynku nieruchomości handlowych, jak mówi ekspert Savillsa, nie mamy już do czynienia z dużym wzrostem zasobów, ale za to z licznymi projektami związanymi z dostosowaniem obiektów do nowych potrzeb i zwyczajów konsumentów.
Także Paweł Partyka, ekspert działu rynków kapitałowych w firmie doradczej Cushman&Wakefield, zwraca uwagę, że rynek handlowy jest dziś mniej popularny niż jeszcze dwa–trzy lata temu. – Polski rynek centrów handlowych, w odróżnieniu od Europy Zachodniej, wciąż odnotowuje jednak silne wzrosty sprzedaży, co w skali kontynentu czyni go bardzo atrakcyjnym rynkiem – podkreśla Paweł Partyka. – Dlatego inwestorzy, którzy ograniczają inwestycje w nieruchomości handlowe, będą chcieli skorzystać z tego potencjału, co z pewnością zwiększy wartość transakcji w tym segmencie – przewiduje.

Od lat na topie

Nadal bardzo dynamicznie rozwija się rynek biur – zarówno w Warszawie, jak i w miastach regionalnych. – Nowych budynków jest dużo, ale wysoki jest także popyt na powierzchnie biurowe – podkreśla Michał Stępień. – Jest napędzany zarówno przez rozwój obecnych na rynku przedsiębiorstw, jak i napływ nowych, szczególnie w sektorach BPO i SSC oraz IT i R&D – wyjaśnia.
– Biura od lat są na topie i nie widzimy przesłanek do zmiany tego trendu – dodaje Paweł Partyka.
Jakub Budych, starszy konsultant w dziale rynków kapitałowych Cushman & Wakefield, podaje, że w pierwszej połowie 2019 r. wartość transakcji na rynku nieruchomości komercyjnych przekroczyła 2,6 mld euro.
Największym zainteresowaniem cieszyły się biura, odpowiadające za ponad 60 proc. tej kwoty. Na sektor handlowy i magazyny przypadło 17 i 12 proc.
– Biorąc jednak pod uwagę dotychczasową aktywność i plany inwestycyjne funduszy, w kolejnych kwartałach spodziewamy się kontynuacji trendu w sektorze biur i magazynów przy mniejszym udziale centrów handlowych – mówi ekspert Cushman & Wakefield.
O ożywionym rozwoju polskiego rynku nieruchomości komercyjnych mówi też Jarosław Zagórski, dyrektor handlowy i rozwoju firmy Ghelamco Poland.
– Na rynku biur widać to zarówno w Warszawie, jak i w regionach. Stołeczny rynek nieruchomości biurowych należy do najbardziej chłonnych w Europie, co ma przełożenie także na niski współczynnik pustostanów, na poziomie ok. 9 proc. Co charakterystyczne dla stolicy, to coraz bardziej widoczna obecność operatorów przestrzeni coworkingowych – zwraca uwagę.
Warszawa, a szczególnie centrum miasta, to – jak podkreśla Jarosław Zagórski – ogromny plac budowy.
– Powstaje 750 tys. mkw. biur, które będą gotowe w ciągu następnych dwóch lat. To olbrzymia ilość nowoczesnej przestrzeni, ale stołeczny rynek jest w zupełności gotowy na jej przyjęcie – zapewnia dyrektor z Ghelamco Poland. – Rynek biurowy rozwija się znakomicie także w miastach regionalnych. Na razie nic nie zwiastuje końca dobrej passy – ocenia. Na koniec czerwca zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w samej Warszawie wyniosły ok. 5,5 mln mkw. W głównych ośrodkach regionalnych jest już prawie tyle biur ile w stolicy.
– Na rynku biurowym coraz bardziej liczą się oczekiwania nie firm, ale ich pracowników, to oni wyznaczają trendy w tym sektorze, zarówno pod względem projektowania przestrzeni, dbałości o komfort pracy, jak i dostępu do usług – komentuje Marcin Antczak, prezes Antczak Investments. – Nowe inwestycje rozwijają się dziś głównie w dwóch kierunkach. Z jednej strony powstają nowoczesne, wielkopowierzchniowe obiekty z dużymi modułami najmu i rozbudowaną ofertą części wspólnych, z drugiej mamy wysyp kameralnych, prestiżowych obiektów, wśród których wiele powstaje w obiektach rewitalizowanych – zauważa.

Hale rosną w siłę

Bardzo dynamicznie rośnie także rynek magazynów, na co zwraca uwagę Michał Stępień. – Sprzyja temu rozwój infrastruktury drogowej. Sektor napędzany jest przede wszystkim dużym popytem konsumpcyjnym i wzrostem e-commerce na świecie – tłumaczy. – Polska, ze względu na centralne położenie w Europie i nadal relatywnie niskie koszty pracy, pozostaje atrakcyjnym rynkiem do lokowania dużych centrów dystrybucyjnych – podkreśla.
Z najnowszego raportu firmy doradczej Axi Immo wynika, że sektor magazynowy ma za sobą kolejne udane półrocze. Deweloperzy budują na potęgę, nie boją się inwestować w projekty spekulacyjne. Od stycznia do końca czerwca wynajęto ponad 1,8 mln mkw. powierzchni magazynowej, z czego 66 proc. to nowe umowy najmu i ekspansje.
– Pomimo że wynik jest o 18 proc. niższy w porównaniu z I połową 2018 r., oznak spowolnienia w sektorze na razie nie widać. Stabilny popyt to efekt nadal wysokiej konsumpcji wewnętrznej, w tym dalszych wzrostów związanych z obsługą kanału e-commerce – piszą autorzy raportu.
Axi Immo podaje, że najwięcej powierzchni wynajęto w regionie Warszawy – 550 tys. mkw. To o 70 proc. więcej w porównaniu z analogicznym okresem przed rokiem. To rezultat kilku dużych inwestycji logistycznych i wzrostu liczby umów związanych z logistyką ostatniej mili na terenie miast. Na drugim miejscu znalazł się Dolny Śląsk z wynikiem ponad 330 tys. mkw. wynajętej powierzchni magazynowej, kolejne są Polska centralna i Górny Śląsk z popytem na poziomie 300 tys. mkw.
– Warto zwrócić uwagę na bardzo dobry wynik Dolnego Śląska, gdzie widoczna jest wysoka aktywność zarówno firm już obecnych w regionie, jak też nowych podmiotów – mówi Anna Głowacz, dyrektor działu Industrial w Axi Immo. – Ponad 90 proc. wszystkich kontraktów to nowe umowy najmu. Dolny Śląsk ma wiele atutów, które sprzyjają rozwojowi sektora: dogodne dla międzynarodowej dystrybucji położenie, dostępność gruntów, silny przemysł i chłonny rynek konsumencki we Wrocławiu.
Całkowita podaż nowoczesnej powierzchni magazynowej w Polsce na koniec czerwca wyniosła ponad 16,8 mln mkw.
Najwięcej nowej powierzchni, ponad 220 tys. mkw., przybyło w Polsce centralnej, a ponad 125 tys. mkw. w Warszawie i na Dolnym Śląsku. Wśród nowych rynków wyróżniły się Polska Wschodnia i Szczecin, gdzie łącznie oddano do użytku ponad 235 tys. mkw.
Eksperci Axi Immo prognozują, że całkowite zasoby magazynowe już pod koniec roku przekroczą 18 mln mkw.

Strumień pieniędzy

Jarosław Zagórski komentuje, że polski rynek nieruchomości komercyjnych jest bardzo atrakcyjny dla międzynarodowych inwestorów ze względu na dużą płynność i wysoką jakość dostępnej powierzchni.
– W 2018 r. byliśmy liderem w tej części Europy pod względem wysokości obrotów na rynku nieruchomości komercyjnych, które osiągnęły poziom 7,2 mld euro – przypomina. – W ciągu kilku ostatnich lat kapitał napływał do nas głównie z USA, Afryki Południowej, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Nowym trendem jest coraz większa aktywność inwestorów z Azji Południowo-Wschodniej, m.in. z Singapuru i Malezji.
Michał Stępień dopowiada, że najwięcej kapitału na rynku nieruchomości komercyjnych przyciąga sektor biurowy i magazynowy.
– Polska nie jest tu wyjątkiem. Atrakcyjność inwestycyjna sektora nieruchomości handlowych spadła globalnie, choć jest grupa inwestorów, którzy pewnie czują się w segmencie handlowym, a dzisiejsza sytuacja stwarza dla nich szanse, w szczególności w dłuższym horyzoncie czasowym – wyjaśnia Michał Stępień.
– Dynamiczny wzrost odnotowują sektory alternatywne – domy studenckie, mieszkania na instytucjonalny wynajem, domy spokojnej starości. W Polsce, tradycyjnie, znakomita większość kapitału inwestycyjnego (ponad 90 proc.) pochodzi spoza kraju. Duża część płynie z innych krajów europejskich, ale już nie tylko z Europy Zachodniej, lecz także krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Południowej. Od kilku lat coraz więcej kapitału inwestycyjnego napływa do nas z krajów azjatyckich, głownie z Korei i Singapuru, pojawił się również kapitał japoński. Część napływa również z Południowej Afryki i krajów Bliskiego Wschodu – dodaje ekspert.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA