fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Branża musi się bezustannie wymyślać na nowo

materiały prasowe
Największym wyzwaniem w nadchodzących latach stanie się stworzenie innowacyjnej koncepcji wielofunkcyjnych centrów – mówi Anna Szmeja, szefowa Retail Institute.
Rynek nieruchomości handlowych mocno się zmienia, mamy spore nasycenie galeriami, mamy e-commerce, rozszerzony zakaz handlu w niedzielę, wraca wątek podatku handlowego... Jakie trendy będą dominować w branży?
Na pewno dalej zmieniać się będą rola i funkcje centrów handlowych. Z jednej strony mamy zmiany nawyków konsumenckich i rosnącą konkurencję e-commerce, są to zmiany wpływające na obroty. Myślę, że niebawem równie częstą przyczyną zamknięć lokali będą galopujące koszty operacyjne. Ten rok minie zatem w wielu spółkach na optymalizacji i wyborze punktów handlowych czy usługowych do zamknięcia.
W sytuacji rosnących kosztów i spadającej rentowności najemcy nie będą skłonni płacić wyższych czynszów tytułem przedłużeń umów najmu. Tym samym budowanie nowoczesnej oferty handlowej, usługowej, rozrywkowej, przy coraz bardziej ograniczonych możliwościach finansowania komercjalizacji, będzie nie lada wyzwaniem. Już w zeszłym roku w centrach z już znaczącym odsetkiem pustostanów, mimo woli kluczowych najemców, umowy najmu nie były kontynuowane. Barierą okazuje się dziś propozycja wzrostu czynszu o 0,5 euro za mkw.
Co mogą zatem zrobić zarządcy centrów?
Zarządcy, widząc to zjawisko, zaczynają szukać nowych modeli biznesowych, bo dotychczasowe przestały być efektywne już kilka lat temu. Nie ma się co spodziewać większych wpływów z tytułu czynszów bez wprowadzenia istotnej zmiany do koncepcji funkcjonowania centrów. Wpływów z e-commerce, które miały stać się dodatkowym źródłem przychodów dla centrów, nie ma i raczej już nie będzie.
Największym wyzwaniem w nadchodzących latach stanie się stworzenie innowacyjnej koncepcji wielofunkcyjnych centrów handlowo-usługowo-rozrywkowych, zagwarantującej zachowanie wartości inwestycji w czasie oraz nadanie obiektom nowej roli w skali lokalnej społeczności, miasta czy regionu.
W najbliższym czasie o przetrwaniu i rozwoju centrów i sieci handlowych będzie decydować jakość oferowanych przez nie usług. Profesjonalne, dopasowane do potrzeb i aspiracji klientów zarówno najemców, jak i odwiedzających, wygenerują wartość dodaną do bieżącej oferty. I choć sam handel nie ma na razie większego pomysłu na te usługi, to nie zwalnia nas to z konieczności eksperymentowania, podejmowania prób, nawet kosztem błędów. Ten rok upłynie na poszukiwaniu inspiracji, rozmowach, warsztatach i pierwszych testach nowych rozwiązań w małej skali.
Coraz większą wagę będą mieć relacje.
Jakie?
Coraz więcej klientów oczekuje od firm zrozumienia potrzeb i oczekiwań, a w konsekwencji stworzenia zindywidualizowanej odpowiedzi biznesowej. Tylko tyle i aż tyle. I nie mówimy tu tylko o potrzebie personalizacji koszulki czy tenisówek ani kubku kawy, na którym ktoś napisze nasze imię, czy nawet o dopasowaniu przekazu reklamowego do naszych upodobań.
To, jaki związek firma zbuduje z klientem, zależeć będzie w przyszłości od poziomu empatii i inteligencji emocjonalnej organizacji, jej kreatywności, kultury, wartości, zasad i przede wszystkim – od ludzi. Tymczasem na rynku mamy liczne przykłady rozwodów przy absolutnym braku zrozumienia ich przyczyn przez zarządy firm.
W przypadku relacji najemca–wynajmujący personalizacja oznaczać będzie bardziej profesjonalne doradztwo oparte na wiedzy i doświadczeniu, większą elastyczność, decyzyjność i zrozumienie zmieniających się uwarunkowań, w których pracują dziś firmy handlowo-usługowe. To czas na niestandardowe działania i nowe usługi, ale i nowe koncepty będące efektem pracy kreatywnych zespołów.
Dużą rolę odegrają tu działy analiz, których praca stanie się punktem wyjścia dla pozostałych komórek organizacji. Po firmach krążą dziesiątki często nikomu nieprzydatnych raportów, umiejętność reorganizacji zespołów, wyposażenie ich w nowoczesne narzędzia analityczne, wyciąganie wniosków, praca koncepcyjna w zakresie nowoczesnych produktów i usług – to będzie jednym z trendów.
Branżę napędza konsumpcja, dobre dane z rynku pracy. Jednak dla firm niskie bezrobocie i wzrost płacy minimalnej to wyzwania...
Bezrobocie w Polsce wciąż utrzymuje się na rekordowo niskim poziomie, pracodawcy coraz częściej idą na kompromisy i mają coraz mniejsze wymagania wobec przyszłych pracowników w zakresie wykształcenia, znajomości języków obcych, a nawet doświadczenia. Zmuszeni są też uatrakcyjniać oferty pracy, rośnie więc liczba różnego rodzaju benefitów. Konsekwencje takich działań mogą być jednak katastrofalne: demotywacja doświadczonych pracowników, których warunki pracy stają się niekiedy takie same lub gorsze od tych oferowanych nowo zatrudnionym, będzie prowadzić do wzrostu fluktuacji zatrudnienia.
Z kolei rosnące koszty operacyjne firm obniżą ich potencjał inwestycyjny i rozwojowy. Spadek jakości usług i niezadowolenie klientów odcisną zaś piętno na wynikach spółek.
O tym, czy sieć handlowa otworzy kolejny punkt handlowo-usługowy, zaczynają współdecydować działy HR i ich realna możliwość znalezienia pracowników: do sklepu, magazynu, kuriera, dostawcy, logistyka...

CV

Anna Szmeja kieruje Reatil Institute od lipca 2015 r. Wcześniej była dyrektorem w Polskiej Radzie Centrów Handlowych. Jest absolwentką Politechniki Gdańskiej. Retail Institute to ośrodek badań i innowacji, zrzesza wokół programu NextGenLab innowatorów poszukujących nowego spojrzenia na branżę. Tworzy analizy odwiedzalności, obrotów, czynszów i kosztów we współpracy z ponad 130 centrami handlowymi w Polsce. ?
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA