Tomasz Arabski jest winny niedopełnienia w dniach 16 marca - 10 kwietnia obowiązków przy organizacji lotu do Smoleńska. Tak orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie. 

Zdaniem sądu były szef KPRM dopuścił do lotu na nieczynne lotnisko Siewiernyj w Smoleńsku. 

Arabski został skazany na 10 miesięcy pozbawienia wolności. Kara została warunkowo zawieszona na okres 2 lat próby.

Na sali nie było oskarżonego. Pojawili się natomiast m.in. bliscy niektórych ofiar.

- Nie znam szczegółów, ale biorąc pod uwagę materiał dowodowy uważam, że wyrok jest po prostu niesprawiedliwy i właściwie absurdalny - skomentował skazany w rozmowie z reporterem RMF FM. Zapowiedział, że będzie składał apelację od wyroku.

W maju prokuratura wnioskowała o karę 1,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata. Wobec pozostałych czterech oskarżonych - urzędników kancelarii premiera Moniki B. i Mirosława K. oraz pracowników ambasady RP w Moskwie Justyny G. i Grzegorza C. żądano kar w zawieszeniu.

Monika B. usłyszała wyrok sześciu miesięcy w zawieszeniu na rok. Pozostali oskarżeni zostali uniewinnieni.

Proces w tej sprawie rozpoczął się w marcu 2016 roku. W katastrofie smoleńskiej zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką.