fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Historia

Dar od Napoleona znaleziony w USA

Cleveland Museum of Art
Resort kultury sprawdza, czy w Muzeum Sztuki w Cleveland w USA znajduje się strzelba ofiarowana przez Napoleona Bonapartego Wincentemu hrabiemu Krasińskiemu. Zniknęła ona w czasie wojny z polskiego muzeum.

Potwierdzenie tej informacji „Rzeczpospolita" otrzymała z Centrum Informacyjnego Ministerstwa Kultury. „Działania resortu skupiają się obecnie na potwierdzeniu tożsamości obiektu" – wynika z odpowiedzi, którą otrzymaliśmy.

Wyjątkowy zabytek odkrył w Muzeum Sztuki w Cleveland Mariusz Pilus, prezes Zarządu Fundacji Communi Hereditate, który od lat zajmuje się poszukiwaniem utraconych przez Polskę dzieł sztuki. Poinformował o tym Ministerstwo Kultury.

W Magazynie ArtSherlock, Pilus przypomniał, że strzelba myśliwska pochodziła z francuskiej manufaktury Le Page, która specjalizowała się w produkcji luksusowej broni palnej w drugiej połowie XVIII i na początku XIX wieku. Otrzymał ją od Napoleona generał Wincenty hr. Krasiński, uczestnik wojen napoleońskich, dowódca 1. Pułku Lekkokonnego Polskiego Gwardii Cesarskiej. Według przekazów rodzinnych Wincenty hr. Krasiński miał ją dostać za szarżę polskich szwoleżerów na przełęczy Samosierra w 1808 r.

Prezes fundacji przypomina jednak, że Krasiński nie brał w niej udziału. „Równie dobrze mógł to więc być podarunek Napoleona za udział w bitwie pod Wagram stoczonej 5–6 lipca 1809 r., w której szwoleżerowie również wzięli udział, wsławiając się atakiem na ułanów księcia Schwarzenberga, a sam Krasiński został ranny".

„Strzelba ofiarowana Wincentemu Krasińskiemu przez cesarza Napoleona należy do typu luksusowej broni myśliwskiej o bogatej dekoracji, wykorzystującej umiejętności rusznikarzy, snycerzy, złotników, inkrustatorów i rytowników. Egzemplarze wykonywane na specjalne zlecenie i przeznaczone na prezenty ofiarowywane władcom, ambasadorom i oficerom wojskowym – jak w tym przypadku – były prawdziwymi dziełami sztuki o niezwykłych walorach dekoracyjnych, podkreślających ich elitarny charakter" – opisuje Mariusz Pilus.

Broń znalazła się w pałacu Krasińskich, a następnie w Bibliotece i Muzeum Ordynacji Krasińskich przy ul. Okólnik w Warszawie. Była tam do wybuchu II wojny światowej. Dobra Ordynacji Krasińskich na mocy rozporządzenia z 1940 i 1941 r. władz okupacyjnych zostały skonfiskowane i przejęte przez III Rzeszę, a część muzealiów zmagazynowana przez Niemców w budynku Muzeum Narodowym w Warszawie. Być może trafiła tam strzelba. W 1953 r. została ona ujęta w katalogu „Straty wojenne zbiorów polskich w dziedzinie rzemiosła artystycznego". Teraz też widnieje w bazie strat wojennych resortu kultury.

Nie ma jasności, jak trafiła do USA. W 1966 r. David Sinton Ingalls, amerykański kontradmirał, as lotnictwa, ofiarował ją Muzeum Sztuki w Cleveland. Co istotne, Amerykanie nie ukrywają jej pochodzenia. Jej opis znajduje się na stronie internetowej muzeum. „W nocie proweniencyjnej występuje imię Napoleona oraz Wincentego Krasińskiego (Vincent Corvin Grav von Krasine-Krasinski)" – dodaje Mariusz Pilus.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA