fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o historii

Obozy zagłady: Zabić obcych i swoich

?21 marca 1933 r. Heinrich Himmler nakazał utworzenie pod miastem Dachau „wzorcowego” obozu koncentracyjnego dla niemieckich przeciwników reżimu nazistowskiego.
getty images
W latach 1933–1945 Niemcy wybudowali około 12 tys. obozów koncentracyjnych i obozów zagłady.

W ciągu zaledwie 12 lat powstało 12 tysięcy prawdziwych przedsionków piekła, średnio więc tysiąc fabryk śmierci rocznie. Wszystkie były dochodowymi przedsiębiorstwami, przynoszącymi temu zbrodniczemu państwu pokaźne zyski.

Już 20 marca 1933 r., niespełna rok po dojściu NSDAP do władzy w Niemczech, Reichsführer SS Heinrich Himmler wydał zarządzenie o stworzeniu obozu koncentracyjnego w Dachau. Reżim nazistowski w żaden sposób nie zamierzał ukrywać istnienia tego ponurego miejsca. Wręcz przeciwnie, o obozie rozpisywała się prasa codzienna, a kolorowe magazyny weekendowe publikowały pełne zdjęć reportaże opisujące „zdyscyplinowane” życie obozowe.

Pomysł utworzenia obozów koncentracyjnych oraz żołdackiej służby wartowniczej SS-Totenkopfverbände przypisuje się Theodorowi Eickemu, Standartenführerowi i dowódcy 10. Pułku SS w Nadrenii-Palatynacie. Eicke był tak okrutny, pewny siebie, kłótliwy i arogancki, że w 1931 r. Heinrich Himmler nakazał usunąć go z szeregów SS i zamknąć bezterminowo w szpitalu psychiatrycznym. Ostatecznie jednak Reichsführer darował Eickemu niesubordynację i – doceniając jego zaangażowanie i determinację – powierzył mu 26 czerwca 1933 r. komendanturę obozu w Dachau. Eicke sadysta stworzył kopiowany później przez innych hitlerowskich zbrodniarzy schemat działania niemieckich obozów koncentracyjnych, bestialsko mordując tysiące swoich rodaków.

Istnienie Dachau było akceptowane przez dużą część społeczeństwa niemieckiego i stanowiło realizację dekretu „O ochronie narodu i państwa” z 28 lutego 1933 r. Dachau miał być obozem wzorcowym, gdzie wszelkiej maści „kryminaliści” i „dewianci” mieli się uczyć podstawowych wartości życia w nowym niemieckim społeczeństwie.

Po 1933 r. jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać dzikie obozy koncentracyjne, zakładane głównie przez rozwydrzone lokalne bojówki SA. Trafić do nich mógł każdy obywatel niemiecki i to za byle przewinienie lub za sprawą donosu sąsiada. Już w pierwszych dniach rządów Hitlera powstało osiem obozów SA utworzonych na przedmieściach dużych niemieckich miast i cała masa małych obozów na prowincji. Część z nich została także założona na użytek policji i przypominała więzienia o bardzo zaostrzonym rygorze. Dopiero w 1934 r. pełną kontrolę nad obozem w Dachau przejęło SS, natychmiast wprowadzając swoje skrajnie brutalne metody traktowania więźniów.

Jakże często jesteśmy skłonni generalizować winę narodu niemieckiego za wszystkie okropieństwa II wojny światowej. Zapominamy przy tym, że już 4 lutego 1933 r., kiedy wprowadzono dekret „O ochronie narodu niemieckiego”, do 70 obozów koncentracyjnych na terenie całych Niemiec trafiło ok. 25 tys. niemieckich intelektualistów, działaczy opozycyjnych, duchownych, homoseksualistów, ludzi o poglądach zarówno lewicowych, centrowych, jak i prawicowych, świadków Jehowy, masonów, komunistów czy arystokratów. Zapewne ta liczba jest znacznie zaniżona. Naziści nie znali litości wobec własnych rodaków w równym stopniu jak wobec innych narodów. Ich ideologia gloryfikująca Germanów jako „najwyższe ogniwo w ewolucji ludzkości” nie przeszkadzała Hermannowi Göringowi, wówczas komisarycznemu ministrowi spraw wewnętrznych, który na początku lutego 1933 r. wszystkim funkcjonariuszom policji wydał rozkaz strzelania do „wrogów państwa”.

– Każda kula, która teraz wyjdzie z lufy policyjnego pistoletu, jest moją kulą. Jeśli nazywa się to morderstwem, to ja zamordowałem – grzmiał Göring do swoich podwładnych z policji, którą właśnie zasiliło 50 tys. szumowin z SA i SS. Szacuje się, że w latach 1933–1945 do obozów koncentracyjnych trafiło ponad 150 tys. Niemców. Zabito przynajmniej 30 tys. spośród nich: wielu przez ścięcie głowy toporem czy powieszenie na haku rzeźniczym.

W Auschwitz – obok setek tysięcy Żydów, Polaków, Rosjan oraz przedstawicieli innych narodowości – zamęczono na śmierć 4 tys. Niemców, mimo że obłędna ideologia nazistowska kategoryzowała ich jako przedstawicieli rasy panów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA