fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Chiny sięgają po handlowy odwet. Zatrzęsą USA?

Liu He, chiński wicepremier, zapowiada kolejną rundę rozmów handlowych w Pekinie
AFP
Władze w Pekinie ogłosiły podwyżkę ceł na amerykańskie produkty sprowadzane rocznie za około 60 mld dol. Wejdzie ona w życie 1 czerwca.

Nowe karne cła obejmą ponad 5 tys. rodzajów produktów. Blisko 2,5 tys. z nich zostanie obłożone 25-proc. cłem, blisko 1,1 tys. cłem 20- -proc., a reszta 10- lub 5-proc. To odpowiedź na przeprowadzoną w piątek przez USA podwyżkę karnych ceł na import z Chin wart 200 mld dol. rocznie. Cła te podniesiono z 10 proc. do 25 proc.

Czytaj także: Inwestorzy boją się odwetu Chin. Duże spadki na Wall Street 

– Chiny będą działały nie tylko jak mistrz kung-fu w odpowiedzi na amerykańskie sztuczki, ale również jak doświadczony bokser, który potrafi na końcu zadać śmiertelny cios – twierdzi Wei Jianguo, były chiński wiceminister handlu, w rozmowie z „South China Morning Post". Z kolei chiński dziennik „Global Times" donosi, że władze w Pekinie myślą o wstrzymaniu zakupów produktów spożywczych i samolotów z USA.

Prezydent Donald Trump ostrzegł wcześniej Chiny, by nie sięgały po środki odwetowe: „Nie ma powodu, by amerykańscy konsumenci płacili taryfy, które zostały teraz nałożone na Chiny. To zostało niedawno dowiedzione, gdy tylko 4 pkt proc. z podwyżki ceł dotknęło USA, a 21 pkt proc. Chiny, gdyż Chiny subsydiują swoje produkty na tak dużą skalę. Ponadto cła mogą zostać ominięte, jeśli produkujesz w kraju nimi nieobjętym lub kupujesz produkty bezpośrednio w USA (najlepsza idea). To zero ceł. Wiele spółek objętych cłami będzie przenosiło produkcję do Wietnamu oraz innych krajów Azji. To dlatego Chiny chcą tak mocno umowy! Nie zostałoby nikogo, z kim można by robić interesy w Chinach. To byłoby bardzo złe dla Chin, bardzo dobre dla USA! Ale Chiny przez tyle lat wykorzystywały USA, dlatego są tak bardzo do przodu. (Nasi prezydenci nie wykonali swojej pracy). Chiny nie powinny więc dokonywać odwetu, bo sprawy się tylko pogorszą!" – pisze Trump na Twitterze. USA mogą teraz nałożyć karne cła na produkty importowane z Chin za około 300 mld dol. rocznie

Nastroje próbuje łagodzić chiński wicepremier Liu He. – Negocjacje się nie załamały. Wręcz przeciwnie. Myślę, że są one normalne. Małe niepowodzenia są nie do uniknięcia w negocjacjach dwustronnych – mówi w wywiadzie dla agencji Xinhua. Zaznacza jednak, że dla Chin niezbędne do postępu w negocjacjach jest zniesienie karnych ceł. To warunek konieczny zawarcia umowy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA