Reklama

Rząd: jedna niedziela zakazu handlu to za mało

Rosną szanse zakazu otwierania sklepów w niedzielę. Gotowe jest już stanowisko rządu: wbrew wcześniejszym pogłoskom nie poprze on stopniowego wprowadzania ograniczeń.
Rządową opinię o zakazie handlu w niedzielę przygotował resort kierowany przez minister rodziny i pr

Rządową opinię o zakazie handlu w niedzielę przygotował resort kierowany przez minister rodziny i pracy Elżbietę Rafalską.

Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

Zgłoszony przez NSZZ Solidarność projekt ustawy ograniczającej handel w niedzielę od października tkwi w zawieszeniu w sejmowych komisjach. – Nawet posłowie partii rządzącej nie wiedzieli, jak do niego podejść. Oficjalna linia PiS to poparcie dla zakazu handlu w niedzielę, ale wiele szczegółów projektu nikomu się nie podoba – mówi nam proszący o anonimowość poseł.

Wszyscy czekali na stanowisko rządu, które ma wyjaśnić, czy projekt Solidarności ma szanse na przyjęcie. I doczekali się. Choć pojawiły się informacje, że rząd szykuje wariant kompromisowy, na nic takiego się nie zanosi.

– Proponujemy ramy uregulowania kwestii handlu w niedzielę, a szczegóły dotyczące już konkretnych rozwiązań zostaną ustalone podczas prac w Sejmie. Nie zaproponujemy wariantu z jedną czy dwiema niedzielami w miesiącu objętymi zakazem handlu – mówi „Rzeczpospolitej" Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. – Z resortu stanowisko zostanie wysłane w poniedziałek. Najpierw trafi do Komitetu Stałego Rady Ministrów. Trudno powiedzieć, czy uda się rozpatrzyć je już w tym tygodniu – dodaje wiceminister.

Wóz albo przewóz

Opcja stopniowego wprowadzania ograniczeń nie podobała się nikomu. – Jesteśmy gotowi na kompromis w pewnych aspektach, ale ograniczenie tylko do jednej niedzieli w miesiącu nie wchodzi w grę – mówił Alfred Bujara, szef sekcji handlowej NSZZ Solidarność.

– Dla nas to fatalne rozwiązanie, zupełnie zdezorganizuje system organizowania promocji, planowania czasu pracy i wiele innych aspektów działalności sieci – mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. – Zupełnie zagubieni byliby też klienci. W takim systemie niedziele objęte zakazem nie wypadałyby zawsze w ten sam dzień, w efekcie mielibyśmy zamieszanie.

Reklama
Reklama

Projekt ustawy w obecnym kształcie zakłada zamknięcie nie tylko sklepów, ale również centrów magazynowych obsługujących sklepy internetowe. Za złamanie zakazu pracy w niedzielę groziłoby dwa lata więzienia, choć autorzy ustawy zgodzili się już na konieczność złagodzenia zbyt restrykcyjnego przepisu. Jednak na wyłączenie z ustawy logistyki i e-handlu zgody już nie ma, podobnie jak na umożliwienie pracy mniejszym sklepom działającym w ramach sieci franczyzowych czy partnerskich. Obowiązujący od 2007 r. zakaz handlu w 12, a obecnie 13 dni świąt państwowych i religijnych w roku pozwala na pracę w mniejszych sklepach, ale nie dla zatrudnionych na etacie. Wiele sklepów normalnie jednak w ten dzień pracowało. Planowane "niedzielne" regulacje są bardziej rygorystyczne: pracować mogłyby tylko najmniejsze sklepy czy stacje benzynowe, o ile za kasą stanie właściciel firmy.

Dlatego opinie o tym pomyśle są mocno podzielone również w sektorze handlu niezależnego (poza wielkimi sieciami). Z ankiety przeprowadzonej przez Polską Izbę Handlu wynika, że za zamknięciem sklepów w niedzielę jest 29 proc. właścicieli, ale tylko 6 proc. popiera obecny projekt ustawy. Zachowanie status quo popiera 34 proc. firm, a wyłączenie z zakazu przedsiębiorców prowadzących sklepy samodzielnie poparło 31 proc.

– Szczególnie drobni przedsiębiorcy prowadzący małe sklepy spożywcze są zwolennikami zachowania możliwości handlu w niedzielę. 65 proc. opowiada się za pozostawieniem obecnych regulacji lub za wyłączeniem z zakazu handlu właścicieli, zarówno niezrzeszonych, jak i zrzeszonych w sieciach franczyzowych – podaje organizacja.

Bez kosztów

Ile kosztowałby zakaz? – Nie policzyliśmy wszystkich kosztów związanych z ustawą. Poszczególne ministerstwa zgłaszały swoje uwagi, ustawa ma tak szeroki zakres oddziaływania, że trudno jest takie dane przygotować – mówi wiceminister Stanisław Szwed.

Przeciwnicy ustawy przygotowali swoje wyliczenia. Z opracowania PwC na zlecenie Polskiej Rady Centrów Handlowych (PRCH) wynika, że spadek obrotów w całym sektorze handlu detalicznego w Polsce wyniósłby co najmniej 9,6 mld zł. Duży wpływ ustawy będzie widać na rynku pracy, może ona spowodować spadek zatrudnienia przynajmniej o 36 tys. osób.

Większość strat poniosłyby centra handlowe, a w ich ramach najmocniej skurczyłyby się obroty sklepów odzieżowych. W nich redukcje etatów byłyby największe.

Reklama
Reklama

Bezpośrednie straty Skarbu Państwa związane z wprowadzeniem zakazu handlu w niedziele to, według obliczeń wykonanych dla PRCH, co najmniej 1,8 mld zł z tytułu niższych podatków i składek.

Ustawa ma jednak wielu zwolenników, a opinia społeczna w jej sprawie dzieli się niemal po połowie. Zależnie od badania 40–45 proc. pytanych popiera zakaz, który ma podobną grupę przeciwników.

Niemniej widać też, że w obliczu ostatniego spowolnienia gospodarczego kraje europejskie zaczęły luzować przepisy i od rygorystycznych zakazów odchodzą.

W ostatnich latach na wprowadzenie zakazu handlu w niedzielę zdecydowały się jedynie Węgry, ale i one pod presją społeczną uchyliły go po roku. Krytycy zwracają uwagę, że ustawa miała pomóc małym sklepom i napędzić im klientów. Tymczasem upadało ich więcej niż przed zakazem, ponieważ klienci robili zakupy na zapas w tygodniu. Wybierali jednak jeszcze częściej niż zwykle duże sieci, zatem straty małych sklepów jeszcze wzrosły. Zakaz luzują także Niemcy i Francja.

Handel
Rekord Żabki: 1 mld zł zysku. Sprzedaż rośnie mimo inflacji
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Handel
Droższe paliwo, droższa Wielkanoc. Sklepy ostrzegają przed podwyżkami
Handel
Wygoda za cenę danych. Asystenci AI przejmują handel internetowy
Handel
Allegro mile zaskoczyło. Jakie ma plany na 2026 rok?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama