Reklama

Rosja przedłuża embargo. Jeszcze rok bez polskich jabłek

Kreml przedłużył o rok embargo na żywność z Zachodu. To odpowiedź na niedawne przedłużenie sankcji przez Unię.

Aktualizacja: 26.06.2019 17:00 Publikacja: 26.06.2019 16:45

Rosja przedłuża embargo. Jeszcze rok bez polskich jabłek

Foto: www.sxc.hu

Decyzja rosyjskiego rządu była formalnością, po tym jak w poniedziałek Władimir Putin zdecydował o przedłużeniu obowiązującego embarga na żywność z Zachodu do 31 grudnia 2020 r. Oznacza to, że Rosjanie wciąż pozostaną bez swoich wielu lubianych produktów. Choćby nabiału z Litwy, jabłek, gruszek i mrożonek owocowych i warzywnych z Polski, włoskich i francuskich serów, owoców morza z Kanady, łososi z Norwegii i Islandii, pomidorów z Albanii i winogron z Czarnogóry, słodyczy z Ukrainy, drobiu z USA i Unii, owoców kiwi z Australii.

W sierpniu 2014 r. Rosja wprowadziła zakaz importu żywności z Unii, USA oraz Albanii, Australii, Czarnogóry, Liechtensteinu, Islandii, Norwegii i Ukrainy, czyli państw, które poparły sankcje nałożone na Rosję za aneksję ukraińskiego Krymu i wspieranie separatystów na wschodzie Ukrainy.

Czytaj także: Polska wyprzedziła Rosję w imporcie produkcji z Ukrainy 

Embargo uderzyło najmocniej w największych eksporterów, w tym w Polskę. W okresie styczeń-październik 2014 import polskiego mięsa i produktów mięsnych zmniejszył się o 73,6 proc., a import owoców - o 34,5 proc., warzywa - o 31,3 proc., nabiału - o 16,5 proc.

W liczbach bezwzględnych oznacza to całkowitą redukcję rosyjskiego importu z Polski w okresie styczeń-październik 2014 w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku do 335 mln dolarów. W rezultacie import polskiej żywności w Rosji zmniejszyła się o blisko 23 proc. (dane rosyjskie).

O ile jednak europejscy producenci powoli poradzili sobie z utratą rosyjskiego rynku (w Polsce np. wybuchła produkcja cydru), to rosyjskie sklepy wyludniły się błyskawicznie. Przy okazji wyszło na jaw, że ponad połowa towarów to produkty z objętych embargiem krajów.

Reklama
Reklama

Gwałtownie w górę poszły ceny jedzenia. W obwodzie kaliningradzkim otoczonym Litwą i Polską żywność podrożała o 30-50 proc. Wszystko to spowodowało wzrost inflacji ponad prognozy banku centralnego. 

Czytaj także: Rosja ma własną wersję programu 500+ 

Następne lata przebiegały pod znakiem siłowania się kto kogo przechytrzy. Rosyjska inspekcja tropiła i tropi zakazaną żywność, która wdziera się do kraju przez pozbawioną celników granicę z Białorusią (oba kraje łączy Związek Celny). Położony w środku Europy kraj okazał się nagle największym dostawcą jabłek, gruszek, a także owoców morza (sic!) do Rosji. Przez Białoruś firmy przemycały francuskie sery i ukraińskie słodycze.

Były też inne szlaki. W sezonie 2017/2018 (lipiec-styczeń) Ukraina eksportowała 21 tysięcy ton jabłek. To 2,3 raza więcej aniżeli rok wcześniej. Największym odbiorcą była Białoruś. Tu trafiło 11,4 tys. ton jabłek z Ukrainy. To 1,6 razy więcej niż Białorusini kupili na Ukrainie rok wcześniej.

Duńska enklawa nie należąca do Unii - Wyspy Owcze, stały się największym dostawcą ryb i krewetek do Rosji.

Według raportu Wnieszekonombanku (rosyjski państwowy bank rozwoju) z sierpnia 2017 r. „Od początku okresu niestabilności ekonomicznej czyli od listopada 2014 r. (embargo weszło w życie w sierpniu – red.) wzrost cen towarów konsumpcyjnych liczony do połowy 2017 r. wyniósł 25,7 proc.”.
Zdrożało wszystko. Najwięcej ceny żywności - o średnio 28,5 proc., towary przemysłowe o 26,2 proc. a usługi o 21,3 proc.

Reklama
Reklama

Autorzy raportu podkreślali, że Rosjanie znów wrócili do metod wypróbowanych w czasach największych kryzysów epoki komunizmu - czyli do robienia przetworów z własnych ogródków i działek; do hodowli drobiu czy świnek na daczach. Przyznało się do tego 32 proc. respondentów.

Handel
Luksusowy gigant na krawędzi. Saks Global nie poradził sobie po przejęciu Neiman Marcus
Handel
Chiny ograniczają handel z Rosją. Nie chcą już więcej ropy, węgla czy paliw
Handel
Donald Trump zaostrza retorykę, Kanada w trudnym położeniu
Handel
Biedronka potwierdza: ceny zaczęły spadać. Wyniki sieci zaskakują
Handel
Cła Donalda Trumpa na partnerów handlowych Iranu uderzą głównie w Chiny
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama