Reklama

Druga fala nie przeraziła Polaków. Nie ma paniki z wiosny

Nastroje konsumentów w październiku wyraźnie się pogorszyły, ale pozostały zdecydowanie lepsze niż wiosną, podczas pierwszej fali epidemii Covid-19.

Aktualizacja: 21.10.2020 14:18 Publikacja: 21.10.2020 14:01

Druga fala nie przeraziła Polaków. Nie ma paniki z wiosny

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Jak podał w środę GUS, tzw. bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), który odzwierciedla oceny i oczekiwania gospodarstw domowych dotyczące ich sytuacji finansowej oraz stanu gospodarki, a także skłonność konsumentów do dokonywania ważnych zakupów, zmalał w październiku do -20 pkt z -15 pkt we wrześniu. Dla porównania, w kwietniu i maju wskaźnik ten był poniżej -30 pkt.

O tym, że druga fala pandemii nie wywołuje takich obaw o stan gospodarki i domowych budżetów jak pierwsza, jeszcze lepiej świadczy tzw. wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK), który wyraża m.in. oczekiwania gospodarstw domowych na najbliższych 12 miesięcy. W październiku spadł on do -19,2 pkt z -16 pkt we wrześniu. W kwietniu WWUK zbliżył się do -50 pkt.

Czytaj także: Jerzy Hausner: To jest pożar i nie wiemy, jak z niego wyjdziemy

Każdy ujemny odczyt BWUK i WWUK oznacza, że wśród konsumentów pesymistów jest więcej niż optymistów. To jednak zjawisko w Polsce typowe. Wskaźniki te, obliczane przez GUS od ponad 20 lat, dopiero w 2017 r. po raz pierwszy znalazły się powyżej zera. Wcześniej nawet w okresie konsumpcyjnych boomów był ujemny.

Co ciekawe, w październiku tylko nieznacznie pogorszyły się oczekiwania Polaków dotyczące ich sytuacji finansowej. Wyrażający je wskaźnik (stanowi składową zarówno BWUK jak i WWUK) zmalał do -8,9 pkt z -5,5 pkt we wrześniu. W kwietniu wynosił -30,4 pkt. To konsekwencja wiary w to, że rynek pracy mocno nie ucierpi. Wskaźnik wyrażający oczekiwania co do zmiany poziomu bezrobocia w horyzoncie roku (to składowa WWUK) wyniósł w październiku -40,8 pkt, w porównaniu do -38,2 pkt we wrześniu i -77,7 pkt w kwietniu. Odzwierciedleniem tych oczekiwań jest skłonność do dokonywania ważnych zakupów (składowa BWUK), która choć też zmalała, pozostaje dużo większa niż wiosną.

Reklama
Reklama

Od początku pandemii GUS w ramach badań nastrojów konsumentów zadaje im dodatkowe pytania. Październikowe odpowiedzi potwierdzają, że Polacy nie obawiają się gospodarczych konsekwencji koronawirusa tak bardzo jak wiosną.

W październiku około 26 proc. spośród pracujących respondentów uważa, że sytuacja epidemiologiczna stanowi może pozbawić ich pracy lub zmusić do zaprzestania działalności gospodarczej. We wrześniu ten odsetek wynosił 22,4 proc., ale w kwietniu sięgał 48 proc.

„Te różnice (w nastrojach – red.), w połączeniu z bieżącymi danymi o wysokiej częstotliwości (natężenie ruchu w centrach handlowych i płatności kartowe – red. ) w naszej ocenie potwierdzają, że skala reakcji gospodarki (w tym konsumpcji) na drugą falę zachorowań na Covid-19 będzie wymiernie mniejsza niż miało to miejsce w II kw. 2020" – skomentowała środowe dane GUS Marta Petka-Zagajewska, kierownik zespołu analiz makroekonomicznych w PKO BP.

Gospodarka
Płać Putinie za długi cara. Amerykanie pozywają Rosję
Gospodarka
USA naciskają. Ile może jeszcze przetrwać czerwony reżim na Kubie
Gospodarka
Dramat mieszkańców Kijowa. Żyją bez ogrzewania, prądu, wody w 15-stopniowym mrozie
Gospodarka
Rosjan nie zaprosili. Davos 2026 w obliczu rosnących zagrożeń dla świata
Gospodarka
Stellantis na trudnym kursie. Zwolnienia w Polsce, Włochy ze spadkiem produkcji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama