fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

Zatory szkodzą inwestycjom firm

Fotorzepa, Andrzej Bogacz
Zatory płatnicze mogą kosztować nawet 100 mld zł rocznie. Rząd i same przedsiębiorstwa powinny podejmować działania, by ograniczyć to zjawisko.

Ponad jedna czwarta przedsiębiorstw na przestrzeni ostatnich trzech lat doświadczyła zatorów płatniczych – wynika z badań przeprowadzonych przez GfK Polonia dla Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR). A to oznacza, że mimo poprawy koniunktury gospodarczej problem wciąż jest aktualny.

Z badań wynika, że przedsiębiorstwa działające w branżach z istotnym udziałem szarej strefy (np. budownictwo) są narażone na ponad czterokrotnie większe ryzyko wystąpienia zatorów płatniczych. To m.in. dlatego problemem tym najbardziej dotknięte są firmy w branży budowlanej.

Największe koszty w mikrofirmach
Rzeczpospolita

Z dokonanej przez FOR analizy cyklicznego badania Portfel Należności Polskich Przedsiębiorstw, wynika też, że koszty wynikające z opóźnień sięgają od 3,3 proc. wszystkich kosztów w firmach dużych do 8 proc. w mikroprzedsiębiorstwach. W ujęciu branżowych sięgają one od 4,1 proc. w przemyśle do 10,4 proc. w branży finansowej. W skali całej gospodarki koszty zatorów mogę sięgać 3–6 proc.

– Biorąc po uwagę, że na swoją działalności wszystkie przedsiębiorstw przeznaczyły w 2015 r. 3,8 mld zł, to na walkę z opóźnieniami poszło 115– 229 mld zł. Można więc przyjąć, że całkowite wydatki na ten cel przekraczają 100 mld zł rocznie – analizują ekonomiści FOR.

100 mld zł rocznie to już ogromna kwota. – Zwłaszcza w kontekście niskich inwestycji przedsiębiorstw. Od dziesięciu lat stopa inwestycji firm wynosi w Polsce średnio 10,7 proc. PKB, co jest najniższym wskaźnikiem spośród krajów Europy Środkowo-Wschodniej – podkreśla Aleksander Łaszek, główny ekonomista FOR i współautor raportu.

Dlatego FOR zapytał też przedsiębiorców, czy zatory są dla nich istotną barierą inwestycyjną. Okazało się, że generalnie nie jest jakaś szczególna przeszkoda. Zupełnie jednak inaczej wygląda opinia tych, które już doświadczyły problemu zatorów. Dla takich firm „brak terminowego regulowania płatności przez klientów" to jedna z istotniejszych barier (prawie tak samo istotna, jak np. wysokie koszty pracy czy zbyt skomplikowane i często zmieniające się przepisy podatkowe). Firmy, które w ostatnich latach nie zetknęły się z problemem zatorów, wymieniają tę barierę jako ostatnią.

– W obliczu opóźnień bardziej znaczące stają się też bariery związane z niesprawnymi sądami oraz biurokracją i to one zaczynają ograniczać działalność inwestycyjną – dodaje Łaszek.

Problemów z zatorami płatniczymi nie można łatwo rozwiązać drogą ustawową – konieczny jest znacznie szerszy zakres działań zarówno rządu, jak i stowarzyszeń branżowych oraz samych firm – podkreśla FOR.

I rekomenduje po stronie rządu działania ograniczające szarą strefę oraz ułatwiające dostęp do informacji o zobowiązaniach publicznoprawnych, np. w podatkach i składkach na ZUS.

Po stronie przedsiębiorstw należy położyć większy nacisk na sprawdzanie wiarygodności kontrahentów i aktywniejsze korzystanie z usług tzw. BIG-ów (rejestrów dłużników).

Po stronie zaś stowarzyszeń branżowych – trzeba wypracować i egzekwować standardy dotyczące zarówno terminów płatności, jak i jakości dostaw. —acw

Opinia

Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy

Wśród dużych firm, zatrudniających 250 i więcej pracowników, zatory płatnicze nie stanowią głównego problemu przy podejmowaniu decyzji o wdrażaniu nowych inwestycji. Inaczej jest w przypadku mikroprzedsiębiorców, zatrudniających do 9 osób. Problemy z otrzymaniem płatności od klientów są główną barierą, blokującą ich inwestycje. Potwierdzeniem tego problemu są wyniki najnowszej edycji cyklicznego badania KRD i KPF „Portfel należności polskich przedsiębiorstw". Zatory płatnicze są przeszkodą w prowadzeniu biznesu dla co drugiej badanej firmy. Im mniejsze przedsiębiorstwo, tym większy problem. W przypadku średnich firm narzeka na niego 35 proc., małych – 49 proc., mikro – aż 55 proc. badanych. To również kłopot dla polskiej gospodarki, bo udział zatrudnienia w najmniejszych przedsiębiorstwach sięga aż 36 proc.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA